Marszałek Sejmu, przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty podkreślił w czwartek, że koalicja ustaliła określony plan dalszego wprowadzania zmian dotyczących podatków. Zadeklarował, że rozpoczynają od olbrzymiej zmiany i te zmiany będą kontynuowane. Lider Nowej Lewicy przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że decyzja o modyfikacjach fiskalnych zapadła podczas bardzo długiego i poważnego spotkania liderów koalicji, które odbyło się 10 sierpnia.
Wzięli w nim udział premier i lider KO Donald Tusk, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz sam Włodzimierz Czarzasty. Szef Nowej Lewicy zwrócił uwagę, że środowe zapowiedzi otwierają dopiero drogę do dalszych prac koalicji nad kolejnymi rozwiązaniami. Wskazał, że ustalili określony plan dalszego wprowadzania tych zmian w określonym czasie, obejmujących progi, stawki podatkowe, CIT, daninę solidarnościową oraz poziom ryczałtu.
Do rozmów z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim każda z głównych sił koalicyjnych oddelegowała jedną osobę. W imieniu Nowej Lewicy negocjacje prowadzić będzie wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, a wypracowanie kolejnych rozwiązań może zająć co najmniej kilka miesięcy. Premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili w środę pakiet modyfikacji w systemie fiskalnym. Zakłada on podniesienie progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł.
Osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł, miałyby być objęte nową 24-proc. stawką podatku. Obecnie osoby, których dochody przekraczają poziom 120 tys. zł dochodu, od nadwyżki płacą stawkę 32 proc., która po zmianach objęłaby wyłącznie osoby zarabiające powyżej 150 tys. zł. Propozycje rządu obejmują również zmiany dotyczące podatku od firm. Stawka CIT miałaby wzrosnąć z 19 do 22 proc. dla podmiotów, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro.
Zaplanowano również powrót do dawnego progu 250 tys. euro, czyli około miliona złotych, przychodów uprawniających do rozliczania się ryczałtem, podczas gdy obecnie limit ten sięga 2 mln euro. W komunikacie kancelarii premiera podano, że wprowadzenie nowych parametrów skali podatkowej od 2027 r. sprawi, że odsetek osób płacących stawkę 32 proc. wyraźnie spadnie i wyniesie 7,2 proc., zamiast przewidywanych 14 proc.
Włodzimierz Czarzasty ocenił, że skala środowych zapowiedzi jest znacząca, ponieważ wprowadzana jest nowa stawka PIT, rozważane są dodatkowe stawki, a także zmienia się stawka CIT i ryczałt. Polityk zasygnalizował inne postulaty swojego ugrupowania, w tym wyłączenie świadczeń emerytalnych z opodatkowania. Otwartym tematem pozostaje kwestia kolejnych przedziałów podatku dochodowego.
Wskazał, że w Niemczech jest pięć stawek PIT, w Polsce mogą być inne stawki, a dla najbogatszych zarabiających miliony może być nawet stawka 40-proc. Zmiany podatkowe spotkały się z krytyką ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił w czwartek, że propozycja Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego to próba skomplikowania systemu podatkowego i ściągnięcia pieniędzy od polskich przedsiębiorców.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański skomentował czwartkowe dane GUS, wskazując na mocne wejście polskiej gospodarki w drugie półrok. Produkcja przemysłowa w lipcu 2026 r. wzrosła o 5,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 1,8 proc.
