Zmiana nomenklatury w Departamencie Stanu
Dyplomaci z Biura ds. Organizacji Międzynarodowych w Departamencie Stanu otrzymali oficjalne polecenie zastąpienia dotychczasowego terminu „sztuczna inteligencja” określeniem „superinteligencja”. Instrukcję w tej sprawie wydał Michael Drager, zastępca asystenta sekretarza stanu, który w wiadomości e-mail do pracowników nakazał stosowanie nowego nazewnictwa we wszelkich dokumentach, wystąpieniach oraz materiałach prasowych. W komunikacie, zatytułowanym „Zmiana nomenklatury z AI na SI”, wskazano, że skrót „SI” ma od teraz funkcjonować jako oficjalny odpowiednik w amerykańskiej dyplomacji.
Motywacje prezydenta Donalda Trumpa
Decyzja ta jest pokłosiem wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Prezydent USA argumentował, że słowo „sztuczna” jest nietrafione i sugeruje, jakoby technologia była fałszywa lub nieprawdziwa. Według Trumpa, nowa nazwa lepiej oddaje rzeczywisty potencjał zaawansowanych obliczeń. Jednocześnie administracja USA wykazuje sceptycyzm wobec zewnętrznych prób nadzoru nad tym sektorem.
Stany Zjednoczone całkowicie odrzucają wszelkie próby zbudowania globalistycznego systemu kontroli nad sztuczną inteligencją, o której tak wiele się teraz mówi
Kontekst polityczny i międzynarodowy
Donald Trump konsekwentnie sprzeciwia się globalnym regulacjom sztucznej inteligencji, ostrzegając, że nadmierna kontrola mogłaby osłabić pozycję Stanów Zjednoczonych w rywalizacji z Chinami. Właśnie kwestie technologiczne mają być jednym z kluczowych punktów agendy podczas wizyty chińskiego przywódcy Xi Jinpinga, która rozpoczyna się w środę w Waszyngtonie. Amerykański prezydent podkreślił w mediach społecznościowych, że nie zamierza hamować rozwoju technologii, którą uznaje za ważniejszą niż rewolucja przemysłowa czy internet.
Wyniki sondażu Reuters/Ipsos wskazują na narastający sceptycyzm amerykańskiego społeczeństwa wobec sektora technologii AI. Aż 73 proc. ankietowanych uważa, że firmy zajmujące się tą dziedziną nie dbają w wystarczającym stopniu o bezpieczeństwo użytkowników, a 55 proc. badanych popiera spowolnienie rozwoju tych systemów.
