Przygotowania do budżetu na 2027 rok i kluczowe priorytety państwa
W piątek odbyło się nieformalne robocze posiedzenie rządu, podczas którego omawiano prace nad projektem budżetu państwa na 2027 rok. Premier Donald Tusk podkreślił, że sytuacja jest obiektywnie bardzo wymagająca, a państwo musi finansować szereg strategicznych projektów. Wśród najważniejszych i najbardziej kosztownych priorytetów szef rządu wymienił wydatki na bezpieczeństwo i przemysł obronny, ochronę zdrowia oraz transformację energetyczną.
Przypomniał przy tym, że Polska wydaje około 5 proc. PKB na obronność, czyli średnio dwa razy więcej niż inni członkowie NATO.
Miliardy na ochronę zdrowia i walkę z nadużyciami
Jednym z głównych tematów wystąpienia premiera była zapowiedź zwiększenia finansowania ochrony zdrowia. Zgodnie z przekazanymi informacjami, z budżetu państwa na ten cel trafi o 17 miliardów złotych więcej. Równocześnie trwają prace nad specjalną ustawą o zdrowiu, która ma zabezpieczyć środki pochodzące z budżetu oraz składek przed marnowaniem i nadużyciami. Premier zaznaczył, że pieniądze muszą trafić tam, gdzie są faktycznie potrzebne, czyli do pacjentów, a nowe przepisy mają uniemożliwić ewentualne przekręty.
Resort Zdrowia chce wprowadzić trzy nowe wskaźniki jakości w ochronie zdrowia, które mają dotyczyć wydatków na wynagrodzenia, a projekt rozporządzenia w tej sprawie skierowano do konsultacji publicznych.
Ponadto rząd zapowiedział szereg zmian w systemie podatkowym, w tym podniesienie progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki dla zarabiających od 130 do 150 tys. zł rocznie.
Kolejnym filarem polityki rządowej mają być wielomiliardowe inwestycje rozwojowe. Obejmują one przede wszystkim transformację energetyczną oraz modernizację infrastruktury kolejowej i drogowej. Zdaniem szefa rządu decyzje te muszą łączyć odpowiedzialność za stan finansów publicznych, kontrolowanie długu i deficytu z jednoczesnym wspieraniem rozwoju gospodarczego oraz realną poprawą jakości życia obywateli.
Oczekiwania wobec ratingu Polski i stabilność gospodarcza
W trakcie wystąpienia premier odniósł się również do spodziewanych w piątek wieczorem decyzji agencji ratingowych, w tym Fitch Ratings. Wyraził nadzieję, że oceny te potwierdzą zaufanie międzynarodowych rynków, obserwatorów i ekspertów do stabilności polskiej gospodarki i finansów publicznych.
Przypomniano, że w lutym Fitch potwierdził długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie A- z perspektywą negatywną, którą agencja obniżyła ze stabilnej we wrześniu 2025 roku.
Spośród trzech największych agencji wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia agencja Moody's na poziomie A2 z perspektywą negatywną, podczas gdy S&P utrzymuje rating na poziomie A- ze stabilną perspektywą.
Spór o weta prezydenta Karola Nawrockiego
Szef rządu poruszył także kwestię relacji z Pałacem Prezydenckim oraz wpływu decyzji głowy państwa na postrzeganie stabilności kraju. Podkreślił, że utrzymanie wysokiego ratingu oraz odpowiedzialny balans między deficytem a wydatkami zależą również od dobrej woli i współpracy z prezydentem Karolem Nawrockim.
Przypomniano, że prezydent zawetował niedawno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków dla spółek paliwowych, a deficyt budżetowy wynosi ponad 141 mld zł.
Ponadto w czwartek Karol Nawrocki zawetował ustawę zmieniającą zasady funkcjonowania Funduszu Autobusowego oraz skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę określaną jako Lex szarlatan, ogłaszając jednocześnie własną inicjatywę legislacyjną w tym zakresie.
Premier w ostrych słowach skrytykował dotychczasową postawę prezydenta, wskazując, że każde weto podważa zaufanie do polskiej gospodarki i finansów. Zaznaczył, że planując wydatki, deficyt oraz inwestycje, rząd i obywatele muszą mieć pewność, że kluczowe rozwiązania nie zostaną zablokowane. Wyraził nadzieję, że decyzje prezydenta przestaną być niemal wyłącznie negatywne, ostrzegając, że w przeciwnym razie za polityczny klincz zapłacą wszyscy obywateli.