Chiny odrzuciły wezwania USA do gospodarczej izolacji Iranu, uznając sankcje za nieskuteczne i opowiadając się za drogą dyplomatyczną. Decyzja zapadła po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa całkowitej blokady gospodarczej Teheranu. Chiny pozostają głównym partnerem handlowym Iranu.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian wezwał do zakończenia konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi, twierdząc, że Teheran znajduje się w pozycji siły. Słowa te padły wkrótce po ogłoszeniu przez USA nowych, surowych sankcji gospodarczych i oskarżeniach irańskiego MSZ o terroryzm gospodarczy.
Stany Zjednoczone zapowiedziały zaostrzenie presji gospodarczej i nałożenie najsurowszych sankcji oraz blokady portów w Iranie. Waszyngton postawił ultimatum sojusznikom, wzywając ich do zerwania relacji z Teheranem pod groźbą konsekwencji.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział bezprecedensową kampanię izolacji gospodarczej Iranu oraz zagroził poważnymi konsekwencjami państwom i firmom utrzymującym z nim relacje. Nowa strategia Waszyngtonu uderza przede wszystkim w Chiny, które pozostają najważniejszym odbiorcą irańskiej ropy. W tle pojawiają się także trudności militarne USA oraz dyplomatyczne wsparcie dla amerykańskich działań ze strony Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Iran według nieoficielych doniesień Financial Times rozważa ataki na amerykańskie cele wojskowe w Europie, w tym w Bułgarii i na Cyprze. Doniesień nie potwierdzono oficjalnie, a eksperci zwracają uwagę na ograniczone możliwości rakietowe Teheranu oraz kurczące się zapasy obrony powietrznej NATO.
Administracja USA rozważa złagodzenie stanowiska wobec irańskiego programu nuklearnego w zamian za odblokowanie cieśniny Ormuz. Teheran stawia jednak własne, surowe warunki, co prowadzi do impasu w negocjacjach i powrotu do presji gospodarczej.