Akcja poszukiwawcza na Zatoce Puckiej

We wtorek służby prowadziły intensywne poszukiwania mężczyzny, który po południu wypłynął na deskę surfingową w rejonie miejscowości Chałupy. Zaginiony nie wrócił na brzeg o umówionym czasie. Około godziny 14:30 ratownicy odnaleźli deskę należącą do surfera, jednak dalsze przeczesywanie wód Zatoki Puckiej nie przyniosło efektów. W mediach pojawiają się rozbieżne informacje dotyczące wieku poszukiwanego; niektóre źródła wskazują na 36 lat, inne sugerują wiek około 40 lat.

W akcję zaangażowano liczne jednostki, w tym siły Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), WOPR, Policji oraz Straży Granicznej. Poszukiwania z powietrza prowadził również śmigłowiec Marynarki Wojennej stacjonujący w bazie w Gdyni. Funkcjonariusze sprawdzali nie tylko akwen, ale również teren na lądzie.

Rysopis zaginionego i finał działań na wodzie

Ratownicy przekazali rysopis zaginionego, licząc na pomoc świadków. Mężczyzna miał na sobie czarną krótką piankę oraz czarną koszulkę z białymi napisami. Według doniesień, o zaginięciu służby miał powiadomić ratownik, a oficjalne zawiadomienie w tej sprawie złożyła później żona mężczyzny. Wieczorem Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa przekazała komunikat o zakończeniu aktywnych poszukiwań na morzu. Rzecznik SAR, Przemysław Soiński, wyjaśnił, że dopóki służby nie otrzymają sygnału lub przełomowej informacji o zaginionym, działania nie zostaną wznowione.