Niebezpieczny incydent w Bielsku-Białej

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 21 września 2026 roku około 13.30 w Bielsku-Białej w rejonie ulic Cieszyńskiej i Międzyrzeckiej. 31-letni mężczyzna był nagi i uzbrojony w niebezpieczne narzędzie przypominające maczetę lub duży nóż. Osoba ta zachowywała się agresywnie i irracjonalnie, wbiegając na jezdnię oraz wskakując na maski jadących pojazdów.

Według relacji świadków oraz nagrań, które trafiły do internetu, mężczyzna uderzał narzędziem w szyby aut, podczas gdy kierowcy próbowali go zrzucić, wykonując gwałtowne manewry pojazdem. Przed przybyciem służb mężczyzna miał również gonić przechodniów oraz zaatakować przejeżdżający ambulans.

Interwencja policji i skutki działań agresora

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji oraz Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji. Policja użyła tasera w celu obezwładnienia agresora, który nie reagował na wydawane polecenia. Uszkodzony został samochód osoby postronnej oraz karetka pogotowia, jednak w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń ciała.

Mężczyzna trafił do szpitala pod nadzorem policji w celu badań, w tym analizy krwi pod kątem obecności środków odurzających. Podkomisarz Sławomir Kocur z Komendy Miejskiej Policji poinformował, że dokładny bilans strat materialnych jest obecnie ustalany.

Kulisy zdarzenia i działania służb

Bielskie Pogotowie Ratunkowe wydało komunikat, w którym podkreśliło, że mimo uszkodzenia ambulansu przez agresora, najważniejsze jest bezpieczeństwo ratowników, którym nic się nie stało. Przedstawiciele pogotowia zaznaczyli, że sytuacja stanowiła bezpośrednie zagrożenie dla osób niosących pomoc.

Zatrzymany 31-letni mieszkaniec Bielska-Białej po obezwładnieniu miał wypowiadać nielogiczne tłumaczenia, w tym twierdzenie, że niedawno opuścił Szpitalny Oddział Ratunkowy. Służby sprawdzają obecnie te informacje, a zebrany materiał dowodowy, w tym nagrania ze zdarzenia, zostanie przekazany prokuraturze w celu oceny prawnokarnej zachowania mężczyzny.