Brak przełomu w negocjacjach

Misja dyplomatyczna przedstawicieli Donalda Trumpa w Rosji i na Ukrainie nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Choć wysłannicy nie ujawnili szczegółów przeprowadzonych rozmów, Steve Witkoff wskazał, że ich głównym celem było omówienie propozycji każdej ze stron z drugą stroną konfliktu.

Warto zaznaczyć, że prezydent USA Donald Trump przed rozpoczęciem wizyty sugerował, iż jego urzędnicy mogą zaproponować nowy plan pokojowy mający na celu rozwiązanie kryzysu.

Rosyjskie plany i oczekiwania

Według ustaleń Bloomberga, Władimir Putin jest zdeterminowany, by kontynuować działania militarne, wierząc, że jego armia jest w stanie zająć cały Donbas w ciągu pół roku. Ta strategia wynika z kalkulacji, według której dalsza presja zbrojna przyniesie Rosji większe korzyści niż ustępstwa dyplomatyczne.

Jeszcze przed przyjazdem delegacji USA, strona rosyjska oficjalnie komunikowała skrajnie niskie oczekiwania wobec spotkań z amerykańskimi wysłannikami.

Rozbieżności w ocenie sytuacji

Publiczne stanowiska uczestników misji kontrastują z ustaleniami agencji. Podczas gdy Witkoff i Kushner opisywali przebieg spotkań w optymistycznym tonie, wspominając o poczynionych postępach oraz przygotowaniach do dalszych rozmów w formacie Ukraina-Rosja-USA, oceny rosyjskie i eksperckie pozostają sceptyczne.

W Europie przygotowania do długotrwałego konfliktu nabierają tempa, o czym świadczą rozmowy między unijnym komisarzem Valdisem Dombrovskisem a premierem Ukrainy Serhijem Koreckim dotyczące wsparcia finansowego Kijowa na lata 2026-2027 w obliczu spodziewanej kontynuacji działań wojennych zimą.