Kradzież z nieczynnego szpitala
Do włamania do nieczynnego Szpitala Miejskiego w Miastku doszło w nocy z 23 na 24 września 2026 roku. Sprawcy wynieśli z budynku cenny sprzęt medyczny, komputery oraz leki, po czym załadowali mienie do stojącej na terenie placówki karetki i odjechali nią z miejsca zdarzenia.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że nieznani sprawcy ukradli sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans, którym odjechali
Dawid Łaszcz z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie potwierdził fakt włamania i kradzieży mienia. Służby zostały powiadomione o incydencie niezwłocznie po jego wystąpieniu i natychmiast rozpoczęły działania operacyjne, obejmujące analizę zapisów z monitoringu w celu ustalenia trasy przejazdu sprawców.
Na miejscu wykonano oględziny z udziałem technika kryminalistyki, zabezpieczono ślady i przesłuchano świadków. Trwa ustalanie dokładnych strat powstałych na skutek włamania
Kontekst problemów szpitala
Szpital Miejski w Miastku zaprzestał działalności leczniczej 1 sierpnia 2026 roku po tym, jak wygasły jego umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące fizjoterapii ambulatoryjnej oraz świadczeń szpitalnych. Placówka borykała się z ogromnym zadłużeniem, szacowanym na około 50 milionów złotych, co burmistrz Jerzy Wójtowicz wiązał z kosztownym utrzymaniem obsady kadrowej.
Przed kradzieżą do budynku włamali się we wrześniu twórcy internetowi nagrywający materiały w ramach tzw. urbexu, co skutkowało uszkodzeniem drzwi i zgłoszeniem sprawy na policję. Zamknięcie szpitala poprzedziły także kontrowersje związane z udostępnianiem oddziału chirurgii zewnętrznej spółce, co po kontroli i nałożeniu kar przez NFZ przyspieszyło upadek placówki.
