Szybki rozwój żywiołu w regionie Omisza

Pożar zaczął się od trawiącego las sosnowy i roślinność ognia w rejonie miejscowości Lokva Rogoznica, skąd płomienie szybko przeniosły się na okoliczne zabudowania. W piątek żywioł dotarł do turystycznego kurortu Omisz, gdzie sytuacja stała się niezwykle krytyczna.

Mieliśmy wyjątkowo trudną noc, mamy skomplikowaną sytuację na obszarze od Lokvy Rogoznicy do Omisz

Slavko Tucaković

Zastępca burmistrza Omisza Ivan Pavicević poinformował, że ogień wciąż się rozprzestrzenia, a silny wiatr utrudnia wszelkie działania gaśnicze. Płomienie zniszczyły już wiele budynków, a kolejne domy pozostają w bezpośrednim zagrożeniu.

Walka z żywiołem i masowe ewakuacje

W nocy z czwartku na piątek akcję ratunkową prowadziło 157 strażaków wspieranych przez 44 wozy bojowe oraz dodatkowe posiłki sprowadzone z kilku chorwackich powiatów. Służby zamknęły odcinek głównej autostrady nadmorskiej znanej jako Jadranska Magistrala, a nad ranem do gotowości bojowej postawiono cztery samoloty gaśnicze Canadair.

Ewakuowano ponad 1000 osób, które spędziły noc w hali sportowej w Omiszu, przy czym bilans poszkodowanych wynosi 36 osób, z czego 14 wymaga hospitalizacji, a siedem walczy o życie.

Bezpieczeństwo obywateli i tło klimatyczne

Przedstawiciel polskiej dyplomacji potwierdził, że polskie placówki nie odnotowały informacji o poszkodowanych obywatelach Polski w rejonie objętym kataklizmem.

Chorwacja zmaga się obecnie z falą upałów, w której temperatury przekraczają 40 stopni Celsjusza, co sprzyja rozprzestrzenianiu się ognia. Chorwacki Związek Straży Pożarnej podsumował, że od początku roku odnotowano już około 3900 pożarów lasów, które strawiły blisko 10 tysięcy hektarów, co oznacza 75-procentowy wzrost w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.