Przebieg dramatycznych wydarzeń w Swarzędzu
W sobotę w jednej z kamienic przy ul. Wielkiej Rybackiej w Swarzędzu doszło do strzelaniny, w której 51-letni mężczyzna postrzelił swoją byłą partnerkę, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.
Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie około godziny 15.25 od przechodnia, który odnalazł na klatce schodowej budynku nieprzytomną kobietę z raną głowy postrzeloną z broni czarnoprochowej.
Kobieta w bardzo ciężkim i zagrażającym życiu stanie trafiła do szpitala w Poznaniu, gdzie lekarze walczyli o jej życie.
Policyjna obława i zatrzymanie sprawcy
Początkowo policja nie podawała szczegółowych informacji na temat prowadzonych działań, przekazując jedynie, że w mieście doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym.
Funkcjonariusze, głównie z Oddziału Prewencji w Poznaniu, prowadzili poszukiwania sprawcy nie tylko na terenie miasta, ale również w trudno dostępnych miejscach, takich jak łąki, lasy oraz jezioro.
Kolejnego dnia, w niedzielę wieczorem, policjanci zatrzymali na terenie Swarzędza poszukiwanego 51-latka, którym okazał się Remigiusz Z., a służby zabezpieczyły także broń podejrzanego.
Śmierć poszkodowanej i zmiana kwalifikacji czynu
Remigiusz Z. przyznał się do popełnienia przestępstwa, a w swoich wyjaśnieniach podał, że zrobił to z miłości, co przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak.
Prokuratura zdążyła już wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrizanego na trzy miesiące po tym, jak w poniedziałek usłyszał on zarzut usiłowania zabójstwa.
We wtorek wieczorem sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji poinformował, że postrzelona kobieta zmarła w szpitalu.
W związku ze śmiercią poszkodowanej zarzuty wobec Remigiusza Z. zmieniają się z usiłowania zabójstwa na zabójstwo, za co grozi mu dożywocie.
