Katowicki NOSPR jako wzór dla Polski
Katowicki NOSPR jest wyznacznikiem i dla Filharmonii, i dla Centrum Muzyki, i dla siedziby Sinfonii Varsovii. Katowicki budynek zaprojektowało studio Tomasza Koniora – czerwona cegła ma nawiązywać do familoków z Nikiszowca jako obiekt nowoczesny, ale zanurzony w dawnym kontekście.
NOSPR chwali się opinią Krystiana Zimermana, który stwierdził, że nikt – ani Londyn, ani Paryż, ani Bruksela, ani Madryt, ani Rzym czy nawet Berlin – nie mają takiej sali. Nic dziwnego, że Katowice wyznaczają horyzont innym polskim projektom sal muzycznych, a budynek uważany jest za jeden z najbardziej unikalnych obiektów muzycznych w tej części Europy. Nad akustyką czuwał w katowickim obiekcie Yasuhisa Toyota z Nagata Acoustics.
Nowa siedziba Sinfonii Varsovii w Warszawie
Obiekt, zaprojektowany przy współpracy akustyków z Müller-BBM i Eckhard Kahle Acoustics, połączy cechy sal typu shoe box i vineyard. Koncentrycznie rozmieszczona widownia otoczy scenę, tworząc przestrzeń sprzyjającą bliskiemu kontaktowi między wykonawcami a publicznością, a salę będzie można podziwiać również z obszernego foyer dzięki wysokim przeszklonym ścianom.
Tak zapowiadany jest warszawski obiekt, w którym znajdzie się sala na 1877 miejsc, mniejsza sala na 400 miejsc, sale do ćwiczeń oraz zaplecze dla muzyków. Nowy budynek połączony zostanie z historyczną zabudową, która przejdzie renowacje, a na wysokości ponad 20 metrów powstanie ogólnodostępna promenada z panoramą okolicy i centrum miasta oraz ogród łączący budynek z pobliskim parkiem. Projekt nowej siedziby Sinfonii Varsovii to koncepcja Atelier Thomas Pucher z Grazu.
Krakowski brak odwagi architektonicznej
W Warszawie się dało, ale Czego zabrakło Krakowowi? Pomysłu, a może odwagi w projektowaniu? Położone w atrakcyjnej i zielonej części miasta Centrum Muzyki nie będzie pretendowało o palmę pierwszeństwa nowoczesnej architektury miasta.
Twórcom projektu z biura Baumschlager Eberle Architekci Kraków przyświecała myśl, by budynek wpisywał się w modernistyczną architekturę okolicy. Projekt akustyki Centrum Muzyki w Krakowie przygotowało niemieckie biuro BBM Müller, które współtworzyło salę koncertową w Lusławicach, a pierwszy koncert przy ulicy Piastowskiej 16 planowany jest na wiosnę przyszłego roku.
Nowa Filharmonia i wnętrza Centrum Muzyki
Nowa filharmonia w Krakowie ma być nie tylko nowoczesnym domem muzyki, ale też miejscem spotkań z restauracją, punktami widokowymi na zabytkowy Kraków oraz miejscami schronienia. Drewno, kamień, proste jasne przestrzenie, przeszklone foyer i kawiarnia, z których rozciąga się widok na Wawel i Stare Miasto, aula i sala Capelli Cracoviensis z widokiem na otaczający park oraz sala Sinfonietty Cracovii będąca jednocześnie nowoczesnym studiem nagrań – tak ma wyglądać w środku Centrum Muzyki w Krakowie, choć ikonicznym budynkiem ono nie będzie.
O architektonicznej koncepcji zwycięskiego projektu Filharmonii Krakowskiej autorstwa biura projektowego K. Ingarden, J. Ewy Architekci sp. z o.o. z Krakowa powiedziano już wiele. Z powiewem świeżości i ciekawymi rozwiązaniami architektonicznymi wygrała znana skądinąd koncepcja, że lubimy to, co już znamy, a za akustykę sali koncertowej odpowiada wybitny japoński akustyk Keiji Oguchi wraz z renomowaną firmą Nagata Acoustics Inc.
Krakowski deficyt współczesnych ikon
O wiele ciekawszy był pomysł wspólnego budynku otoczonego zielenią przy ulicy Skrzatów, ale przepadł, bo nie dogadali się politycy. Kraków zachwyca architekturą zabytkową, jednak ze współczesnych realizacji nie mamy się czym pochwalić, a ciekawe budynki można by zliczyć na palcach jednej ręki.
W tej nielicznej grupie mieści się Manggha projektu Araty Isozakiego, ciekawy industrialny budynek Cricoteki oraz nowoczesna bryła Małopolskiego Ogrodu Sztuki wtapiająca się w historyczną zabudowę ulicy Rajskiej. Miasto nie ma budynków ikonicznych, które jedzie się zobaczyć, jak muzeum sztuki współczesnej w Bilbao, operę w Sydney, Filharmonię nad Łabą w Hamburgu czy topione w krajobraz Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek w Katowicach.
Nie zawsze w Krakowie budowano zachowawczo, czego dowodem jest połączenie klasycznej formy z nowoczesnością w Teatrze Słowackiego, który w momencie powstawania był pierwszym zelektryfikowanym budynkiem w mieście z własną elektrownią.
