Powrót zwrotnikowych temperatur
Koniec tygodnia przynosi w Polsce wyraźny wzrost temperatury. Najwyższych wartości należy spodziewać się w piątek i sobotę, szczególnie na terenach objętych alertami IMGW. Synoptyk Michał Kowalczuk wskazuje, że sobota będzie dniem apogeum fali gorąca z niemal bezchmurnym niebem nad całym krajem.
Najwyższe wartości prognozowane są w województwie lubuskim, gdzie słupki rtęci mogą sięgnąć 35 stopni Celsjusza. W piątek w miejscach objętych ostrzeżeniami temperatura maksymalna wyniesie od 28 do 31 stopni. Bardzo ciepłe będą również noce – z soboty na niedzielę temperatury minimalne na zachodzie i południu Polski mogą wynosić od 14 do 20 stopni Celsjusza.
Zagrożone regiony i ostrzeżenia IMGW
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed upałem dla 15 województw, dzieląc je na pierwszy oraz drugi stopień zagrożenia. Alerty pierwszego stopnia obowiązują m.in. w województwach zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, lubuskim i dolnośląskim. Ostrzeżenia drugiego stopnia wprowadzono dla województw opolskiego, śląskiego i świętokrzyskiego oraz częściowo dla łódzkiego, podkarpackiego i małopolskiego.
Ostrzeżenia zaczną obowiązywać w piątek o godz. 13 i pozostaną w mocy do soboty do godz. 20. Alert drugiego stopnia wskazuje na wystąpienie zjawisk, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.
Pogodowe załamanie i ochłodzenie
Już w niedzielę Polska podzieli się pod względem pogodowym. Podczas gdy na południowym wschodzie nadal utrzyma się upalna aura z temperaturami do 34 stopni, na północnym zachodzie kraju pogoda zacznie się psuć. Nadciągający front przyniesie większe zachmurzenie, przelotne opady deszczu oraz burze.
Ochłodzenie postępować będzie w kolejnych dniach, a w ślad za frontem temperatura może spaść nawet o 10 stopni Celsjusza. W połowie przyszłego tygodnia cała Polska znajdzie się w chłodniejszej masie powietrza, z temperaturami maksymalnymi w przedziale 20–25 stopni Celsjusza. Ochłodzenie potrwa prawdopodobnie od poniedziałku do środy lub czwartku.
Czy to definitywny koniec wakacji?
Eksperci podkreślają, że nadchodzące wahania temperatur nie zwiastują końca sezonu letniego. Zdaniem Michała Kowalczuka, wysokie temperatury sięgające 30 stopni są w Polsce możliwe aż do końca wakacji, a nawet we wrześniu. W modelach meteorologicznych widać szanse na powrót upałów w okolicach 21 i 22 sierpnia, kiedy to temperatura może sięgnąć 36 stopni.
