Przebieg spotkania w Zenicy i decydujący rzut karny

Piłkarska reprezentacja Polski zmierzyła się z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy w spotkaniu 4. kolejki grupy 4 dywizji B Ligi Narodów. Sędzią spotkania prowadzonego przy udziale około 12 tysięcy widzów na trybunach był Francuz Jeremie Pignard. Przez większą część pierwszej połowy gra była wyrównana, a w 23. minucie Marcin Bułka uratował zespół przed samobójczym golem po interwencji Jakuba Kiwiora. Tuż przed przerwą dogodne okazje stworzyli Wiktor Nowak i Sebastian Szymański, jednak defensywa gospodarzy oraz bramkarz Martin Zlomislić zdołali powstrzymać te strzały.

Na początku drugiej połowy sędzia nie uznał bramki zdobytej przez Harisa Tabakovicia z powodu spalonego. W 77. minucie VAR zweryfikował potencjalną „jedenastkę” dla Bośniaków, odwołując ją z powodu wcześniejszej pozycji spalonej. Kilka minut później, po interwencji VAR, francuski arbiter Jeremie Pignard podyktował jednak rzut karny dla gospodarzy za przytrzymywanie rywala przez Jana Bednarka.

Jedenastkę na bramkę zamienił w 84. minucie Ivan Basić, dając gospodarzom prowadzenie 1:0. Do końca spotkania polscy piłkarze nie zdołali stworzyć żadnego groźnego zagrożenia pod bramką rywali, a Bośniacy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Sędzia pokazał żółte kartki reprezentantom Polski: Nicoli Zalewskiemu, Janowi Bednarkowi i Norbertowi Wojtuszkowi, oraz Bośniakom: Arminowi Gigoviciowi, Ermedinowi Demiroviciowi i Nikoli Katiciowi.

Zmiany w kadrze i brak Roberta Lewandowskiego

Selekcjoner Jan Urban nie dokonał rewolucji w podstawowym składzie, stawiając w większości na zawodników, którzy kilka dni wcześniej pokonali w Warszawie Rumunię 6:0. Robert Lewandowski pauzował w meczu z powodu żółtych kartek i opuścił zgrupowanie reprezentacji, a jedyną zmianą w wyjściowej jedenastce było zastąpienie go przez Mateusza Żukowskiego. Niespełna 25-letni napastnik Magdeburga zagrał w koszulce z numerem dziewięć po opuszczającym zgrupowanie kapitanie. Pod nieobecność 38-letniego napastnika opaskę kapitana przejął Piotr Zieliński, dla którego był to 113. występ w reprezentacji Polski.

Zespół gospodarzy musiał natomiast radzić sobie bez Edina Dżeko. Doświadczony zawodnik, który w barwach narodowych zdobył 73 bramki w 152 spotkaniach, zakończył swoje występy w kadrze w trakcie piątkowego pojedynku przeciwko Szwecji, w którym przebywał na murawie przez 63 minuty.

Zmiany kadrowe i zestawienia boiskowe w Zenicy

W barwach ekipy gospodarzy na murawę wybiegł Martin Zlomislić oraz formacja defensywna złożona z Nikoli Katicia, Zinedina Smaljovicia (zastąpionego w 63. minucie przez Esmira Bajraktarevicia), Tarika Muharemovicia i Seada Kolasinca. W linii pomocy i ataku gospodarzy wystąpili Amar Memić, Ermin Mahmić (zmieniony w 63. minucie przez Benjamina Tahirovicia), Ivan Basić, Ermedin Demirović (którego w 78. minucie zastąpił Jovo Lukić), Haris Tabaković (zastąpiony w 78. minucie przez Sameda Baždara) oraz Armin Gigović, ustąpili miejsca w końcówce Stjepanowi Radeljiciowi w 89. minucie.

Biało-czerwoni rozpoczęli mecz pod wodzeniem Marcina Bułki w bramce, wspieranego w obronie przez Matty'ego Casha (którego w 63. minucie zmienił Norbert Wojtuszek), Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora oraz Przemysława Frankowskiego. W drugiej linii i formacji ofensywnej polskiego zespołu znaleźli się Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, Wiktor Nowak (zastąpiony w 89. minucie przez Kacpra Urbańskiego), Nicola Zalewski, a także Karol Świderski (zmieniony w 63. minucie przez Marcela Regułę) oraz Mateusz Żukowski, za którego w 89. minucie na boisku pojawił się Oskar Pietuszewski.

Reakcje trenerów i sytuacja w tabeli grupy B4

Po meczu trener Jan Urban nie krył rozczarowania decyzją o rzucie karnym. Selekcjoner stwierdził, że był to mecz na 1:0, w którym decyduje pierwsza bramka, jednak nie zgadzając się ze sposobem podyktowania jedenastki, w rozmowie z TVP zauważył, że bośniacki napastnik nawet nie protestował i nie rozumie takiej decyzji sędziego. Szkoleniowiec podsumował dotychczasowy dorobek czterech meczów, w których Polacy zdobyli cztery punkty.

Zadowolenia z wyniku nie ukrywał selekcjoner gospodarzy Sergej Barbarez, który zapowiedział walkę o pierwsze miejsce w grupie oraz pochwalił zaangażowanie i postawę swoich piłkarzy w dotychczasowych spotkaniach. Po czterech kolejkach liderem grupy B4 pozostaje Szwecja z 10 punktami, drugie miejsce zajmuje Bośnia i Hercegowina z 8 punktami, trzecie Polska z 4 punktami, a stawkę zamyka Rumunia bez zdobyczy punktowej. W nadchodzącym miesiącu, kończącym etap rozgrywek grupowych, polski zespół czeka wyjazdowy pojedynek przeciwko Rumunii oraz starcie ze Szwecją na własnym obiekcie.