Strategiczny impas w ocenie Waszyngtonu

Sekretarz stanu USA Marco Rubio w wywiadzie dla greckiej gazety „Kathimerini” ocenił, że w wojnie rosyjsko-ukraińskiej zaistniała sytuacja strategicznego impasu. Według amerykańskiej dyplomacji z kryzysu można wyjść na dwa sposoby, czyli poprzez uregulowanie przy stole negocjacyjnym lub eskalację konfliktów. Rubio wskazał, że perspektyw na porozumienie pokojowe obecnie brakuje, ponieważ Rosja dąży do pełnej kontroli nad Donbasem, co dla Kijowa pozostaje całkowicie nie do przyjęcia. Strona amerykańska zaznaczyła przy tym gotowość do odegrania roli w poszukiwaniu rozwiązań w przyszłości.

Wołodymyr Zełenski: To nie impas, a brak presji

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie ma dyplomatycznego impasu, lecz występuje niechęć USA do wywierania presji i nakładania surowszych sankcji na Rosję. Ukraiński przywódca podkreślił, że nie można z jednej strony prowadzić z Rosją rozmów o przyszłych projektach gospodarczych, a z drugiej twierdzić, że sytuacja tkwi w ślepym zaułku dyplomatycznym.

Zdaniem Zełenskiego Waszyngton dysponuje skutecznymi narzędziami nacisku, takimi jak zablokowanie rosyjskiej gospodarki, sankcje na broń czy pełne udostępnienie systemów Starlink na terytorium Rosji. Ukraiński prezydent argumentował, że podobne technologie udostępniono wcześniej Izraelowi w operacjach przeciwko Iranowi, co udowadnia skuteczność zdecydowanych działań.

Wizyta ukraińskiej delegacji w USA

W Pryłukach, mieście leżącym w obwodzie czernihowskim, doszło do środowego rosyjskiego ostrzału rakietowego. Wskutek tego ataku zginęły 22 osoby, a 54 inne zostały ranne; podczas wizyty w tym miejscu prezydentowi Ukrainy towarzyszył niezapowiedziany wcześniej brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband.

W najbliższy piątek i sobotę przedstawiciele Ukrainy udadzą się do Stanów Zjednoczonych na rozmowy z amerykańskimi partnerami, aby omówić możliwości wznowienia procesu pokojowego. Ostatnia runda trójstronnych spotkań z udziałem USA, Ukrainy i Rosją odbyła się w lutym, a od tamtej pory Kijów i Moskwa prowadziły z Waszyngtonem jedynie osobne rozmowy.