Przebieg tragicznego zdarzenia w Colleferro

We włoskiej miejscowości Colleferro na południowy wschód od Rzymu doszło do rodzinnej tragedii, w której zginęła 50-letnia Polka. Kobieta pracowała jako gospodyni domowa oraz dorabiała jako opiekunka, a mieszkanie dzieliła z mężem i dziećmi.

Alarm w sprawie został podniesiony w środę, 19 sierpnia, około godziny 15:30. Córka kobiety wróciła do mieszkania i znalazła nieprzytomną matkę, po czym natychmiast wezwała służby ratunkowe.

Mimo szybkiej interwencji medyków oraz przeprowadzonych prób reanimacji życia 50-latki nie udało się uratować. Zmarła ona na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Kulisy zbrodni i zatrzymanie podejrzanego

Romatoday.it, powołując się na swoje ustalenia, opisuje prawdopodobny przebieg zdarzenia. Między małżonkami miało dojść do kłótni, a awantura wybuchła w kuchni. Nagle 69-latek chwycił nóż i rzucił się na żonę. Miał zadać jej cztery ciosy w gardło. Świadkiem ataku miał być dziewięcioletni syn pary. W domu miał przebywać także najstarszy syn małżeństwa, 20-latek, który bezskutecznie starał się powstrzymać ojca. Portal opisuje, że po rzuceniu noża na podłogę 69-latek wyszedł z mieszkania.

Służby zaalarmowała jedna z córek, która niedługo po tragedii wróciła do domu. Zastała zszokowanego młodszego brata oraz umierającą matkę. Sprawcą ma być 69-letni mąż ofiary, który jest emerytowanym robotnikiem budowlanym pochodzenia tunezyjskiego. Mężczyzna mieszkał we Włoszech od około dwudziestu lat. Krótko po zdarzeniu policja zatrzymała go w pobliżu domu.

Według wstępnych ustaleń śledczych i informacji podanych przez Rai News, mężczyzna miał przyznać się funkcjonariuszom do popełnienia zbrodni, wypowiadając słowa: to ja zabiłem swoją żonę. Zatrzymany został przewieziony do komisariatu w Colleferro i umieszczony w areszcie w celu dalszego wyjaśniania okoliczności sprawy.

Śledztwo i reakcje władz lokalnych

Śledztwo w sprawie zabójstwa Polki prowadzi prokuratura w Velletri. Dochodzenie ma na celu ustalenie dokładnego przebiegu tragedii oraz motywu działania sprawcy. Z informacji serwisu today.it wynika, że śledczy sprawdzają, czy w przeszłości w tej rodzinie zgłaszano przypadki przemocy. Według wstępnych ustaleń w ostatnim czasie między 50-latką i jej mężem dochodziło do spięć. Pięcioro dzieci małżeństwa zostało umieszczonych w placówce opiekuńczej.

Włoskie media informują, że jedno z dzieci mogło być bezpośrednim świadkiem zabójstwa. Głos w sprawie zabrał burmistrz Colleferro Giulio Calamita. Wypowiedział się on na temat wcześniejszych sygnałów oraz sytuacji rodziny. Z tego, co wiemy, pani była dość dobrze znana w okolicy i wśród niektórych rodzin w Colleferro. Pojawiały się sygnały, ale najwyraźniej pozostały niezauważone - powiedział urzędnik. To pierwsze kobietobójstwo w historii naszego miasta.

Jak wynika z dostępnych informacji, mężczyzna cierpiący na zaburzenia psychiczne zabił swoją partnerkę. To straszna wiadomość, która wstrząsnęła rodziną składającą się z pięciorga dzieci, w tym jednego nieletniego. Zapewniliśmy im największe wsparcie, jakie tylko mogliśmy, będziemy to robić również w najbliższych dniach - zadeklarował burmistrz.