Wyniki sondażu SW Research
Pracownia SW Research przeprowadziła badanie opinii publicznej dotyczące tego, kto powinien zostać kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na szefa rządu. Sondaż zrealizowano metodą wywiadów internetowych na reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków.
Najwięcej ankietowanych spośród wymienionych polityków poparło Przemysława Czarnka, którego wskazało 7,4 proc. respondentów. Drugie miejsce zajął szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki z wynikiem 6,9 proc., a na trzeciej pozycji uplasował się europoseł Dominik Tarczyński z poparciem 6,8 proc.
Kolejne miejsca w zestawieniu zajęli Patryk Jaki z wynikiem 6,1 proc., prezes partii Jarosław Kaczyński z poparciem 5,4 proc. oraz Tobiasz Bocheński, na którego zagłosowało 3,8 proc. badanych.
Dominacja odpowiedzi negatywnych
Zdecydowana większość uczestników badania nie zdecydowała się poprzeć żadnego z proponowanych polityków. Odpowiedź "żaden z powyższych" wybrało 32,5 proc. respondentów.
Dodatkowo 31,1 proc. badanych nie potrafiło wskazać konkretnego nazwiska i nie miało wyrobionego zdania w tej sprawie.
Tło polityczne i rozłam w ugrupowaniu
Badanie zrealizowano w okresie dużych przetasowań na prawicowej scenie politycznej, które nastąpiły po odejściu Mateusza Morawieckiego oraz około 40 jego bliskich współpracowników z szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Były premier powołał nowy klub parlamentarny o nazwie Rozwój Plus.
Poprzednie badanie tej samej pracowni z końca lipca pokazywało, że 56 proc. respondentów uważało, iż PiS powinno zrezygnować z Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera, podczas gdy odmienne zdanie miało 17,1 proc. badanych, a 26,9 proc. nie miało w tej kwestii opinii.
Decyzja kierownictwa partii
Jarosław Kaczyński ogłosił nominację Przemysława Czarnka na kandydata na premiera w marcu podczas konwencji w Krakowie, wskazując, że ugrupowanie zamierza walczyć o zwycięstwo w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na jesień 2027 roku.
W mediach pojawiały się spekulacje o możliwych zmianach personalnych oraz niezadowoleniu dawnego kierownictwa z tej decyzji, jednak władze ugrupowania twardo stoją przy pierwotnym wyborze, a Jarosław Kaczyński potwierdził, że w tej sprawie nic się nie zmienia.
