Sądowa decyzja o likwidacji ugrupowań

Warszawski Sąd Okręgowy 9 października 2026 roku wydał postanowienie dotyczące usunięcia Solidarnej Polski oraz Suwerennej Polski z ewidencji partii politycznych. Choć orzeczenia te nie są jeszcze prawomocne, jak donosi „Rzeczpospolita”, Zbigniew Ziobro najprawdopodobniej nie zdecydował się na ich zaskarżenie.

Powody zakończenia działalności

Po deklarowanym w 2024 roku zjednoczeniu środowiska Zbigniewa Ziobry z Prawem i Sprawiedliwością, obie partie formalnie nadal istniały w rejestrach. Wówczas obie formacje podpisały również wspólną deklarację ideową. Wcześniejsze sprawozdania finansowe składane przez te formacje były regularnie odrzucane przez Państwową Komisję Wyborczą.

W 2026 roku ugrupowania zrezygnowały ze składania sprawozdań finansowych do PKW. Jak podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na osobę z otoczenia Zbigniewa Ziobry, było to działanie świadome, wynikające z braku składek członkowskich po połączeniu z PiS. Formalne samorozwiązanie partii wiązałoby się z kosztami, dlatego niezłożenie sprawozdań wybrano jako najszybszą i najtańszą metodę formalnego zakończenia ich bytu.

Historia i ocena polityczna środowiska Ziobry

Solidarna Polska powstała po rozłamie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. W 2023 roku ugrupowanie ogłosiło zmianę nazwy na Suwerenną Polskę. Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, co według doniesień medialnych również wpłynęło na decyzję o zamknięciu projektu politycznego.

Prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że Solidarna Polska nie zdołała wypracować własnej odrębności, bezskutecznie próbując zaistnieć jako propozycja dla wyborców PiS poszukujących alternatywy dla Jarosława Kaczyńskiego. Z taką interpretacją nie zgadza się Jacek Ozdoba, europoseł i były rzecznik formacji. Podkreśla on, że środowisko Zbigniewa Ziobry wywierało istotny wpływ na politykę rządu, a zakończenie działalności partii jest elementem strategicznej współpracy z PiS, ukierunkowanej na odsunięcie Donalda Tuska od władzy.