Sąd uchyla decyzję prokuratorów

Sąd Rejonowy w Sierpcu wydał w poniedziałek rozstrzygnięcie, w którym całkowicie zakwestionował wcześniejsze stanowisko Prokuratury Okręgowej w Płocku kończące sprawę śmierci 31-letniego mężczyzny na terenie plebanii w Drobinie. Do wydania takiego orzeczenia doprowadziło rozpoznanie zażalenia złożonego przez prawnika reprezentującego bliskich zmarłego.

Do zdarzenia doszło 7 września 2024 roku na plebanii w Drobinie, gdy służby powiadomiono o śmierci osoby przebywającej w lokalu zamieszkiwanym przez ówczesnego wikariusza parafii. Śledztwo pierwotnie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Sierpcu, a potem Prokuratura Okręgowa w Płocku, która je umorzyła w lipcu, motywując to brakiem znamion przestępstwa oraz wykluczeniem udziału osób trzecich w zaistniałej sytuacji.

Kluczowe wytyczne dla dalszego postępowania

Zdaniem sierpeckiego sądu, zebrany materiał dowodowy daje podstawy do kontynuowania analizy pod kątem artykułu 155 Kodeksu karnego, który dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci i przewiduje karę do pięciu lat więzienia. Otwarta pozostaje również kwestia zarzutu nieudzielenia pomocy osobie zagrożonej utratą życia lub zdrowia, co reguluje artykuł 162 paragraf 1 Kodeksu karnego. Głównym zadaniem dla śledczych będzie teraz precyzyjne ustalenie, kto dokonał zakupu oraz przekazania substancji zakazanych prawem, które ostatecznie doprowadziły do zgonu mężczyzny.

Sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku, podkreśliła, że sąd nakazał również poszerzenie dowodów o kolejne opinie specjalistyczne z dziedziny toksykologii i medycyny sądowej. Zalecono również rozważenie przesłuchania funkcjonariuszy policji oraz nadzorującego ich prokuratora na okoliczność ich spostrzeżeń, które powinny zostać utrwalone w protokole z oględzin zwłok. Poniedziałkowe postanowienie jest ostateczne i nie przysługuje od niego zażalenie.

Wyniki badań i stanowisko Kościoła

Biegli ustalili, że zgon nastąpił wskutek zatrucia organizmu różnymi substancjami, co wywołało niewydolność krążeniowo-oddechową. Choć biegli wydali opinię w tej materii w 2025 roku, publicznie nie ujawniono składu tych substancji, argumentując to zarówno dobrem prowadzonego postępowania, jak i ochroną danych wrażliwych dotyczących historii medycznej zmarłego.

Niezależnie od działań wymiaru sprawiedliwości, Kuria Diecezjalna Płocka powołała specjalny zespół i usunęła duchownego z funkcji wikariusza, a były wikariusz odszedł z kapłaństwa. Instytucja ta wyraziła głębokie ubolewanie z powodu zajścia, a Biskup płocki Szymon Stułkowski powołał specjalny zespół zgodnie z prawem kanonicznym, którego raport końcowy po uwzględnieniu wyników śledztwa państwowego ma trafić do Watykanu. Były wikariusz ostatecznie poinformował kurię o swojej rezygnacji ze stanu kapłańskiego.