Historyczny sukces Sabahu Baku i asysta Polaka
Sabah Baku przystępował do rewanżowego spotkania z Hapoelem Beer Szewa po wyjazdowej porażce 1:2. Losy dwumeczu rozstrzygnęły się dopiero po niezwykle emocjonującej końcówce, a mistrz Azerbejdżanu zwyciężył ostatecznie 5:2 po dogrywce. Do dodatkowego czasu gry doprowadził Tellur Mutallimov, który trafił do siatki w czwartej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy. Przy tej bramce asystował Tymoteusz Puchacz.
W dodatkowych 30 minutach gospodarze zdobyli jeszcze dwie bramki i przypieczętowali historyczny sukces, gdyż klub po raz pierwszy awansował do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Mistrz Azerbejdżanu już w poprzedniej rundzie pokazał, że potrafi odwracać losy rywalizacji, gdy mierzył się z duńskim Aarhus GF, który wcześniej wyeliminował Lecha Poznań. Po porażce 1:2 na wyjeździe zespół z Baku rozbił rywala przed własną publicznością aż 4:0 i pewnie zameldował się w ostatniej rundzie kwalifikacji.
Dramatyczny bój w Linzu pod okiem Szymona Marciniaka
Nie mniej emocji było w Linzu, gdzie LASK musiał odrabiać aż trzy bramki straty po porażce 0:3 z Celtikiem Glasgow w pierwszym meczu. Rewanż zaczął się jeszcze gorzej dla Austriaków, ponieważ to Szkoci jako pierwsi zdobyli bramkę. Później jednak gospodarze przejęli inicjatywę i doprowadzili do dogrywki, zdobywając czwartego gola w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Bohaterem LASK został Samuel Adeniran. Amerykanin w 109. minucie po raz kolejny w tym spotkaniu trafił zza pola karnego i ustalił wynik na 5:1.
Kilka minut później nie wykorzystał rzutu karnego, ale nie miało to już wpływu na końcowy awans. Dla LASK, podobnie jak dla Sabahu, będzie to pierwszy występ w fazie głównej Champions League, a sędzią głównym spotkania w Austrii był Szymon Marciniak.
Spokojny awans Bodoe/Glimt i podsumowanie eliminacji
Znacznie spokojniejszy przebieg miał dwumecz Bodoe/Glimt z NEC Nijmegen, w którym mistrz Norwegii już przed rewanżem znajdował się w bardzo dobrej sytuacji po zwycięstwie 3:1. W drugim spotkaniu Norwegowie ponownie okazali się zdecydowanie lepsi, wygrywając 3:0 i bez większych problemów przypieczętowując awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Z polskich drużyn, oprócz Lecha Poznań, w eliminacjach Champions League rywalizował w tym sezonie także wicemistrz kraju Górnik Zabrze, ale również odpadł w 2. rundzie, uznając wyższość Fenerbahce Stambuł. Turecki zespół powalczy w środę z Olympique Lyon, mając na koncie remis 1:1 w pierwszym meczu. Rewanżowe mecze czwartej rundy kwalifikacyjnej skompletują 36 uczestników najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. Losowanie fazy ligowej zaplanowano na czwartek, 27 sierpnia, o godzinie 18:00 w Monako.