Usunięte nagranie i wezwanie przedsądowe od Krzysztofa Stanowskiego
Patrycja Wieczorkiewicz z Krytyki Politycznej opublikowała wcześniej materiał wideo, w którym oskarżyła szefa Kanału Zero o cenzurowanie lokalnego festiwalu w Jastarni, zastraszanie organizatorów i grożenie medialną nagonką. Sprawa dotyczyła odwołania panelu o aborcji podczas All Inclusive Film Festival. Krzysztof Stanowski zareagował na te słowa bardzo zdecydowanie, nazywając dziennikarkę w rozmowie z Wirtualnymi Mediami słowem kłamczucha.
We wtorek opublikował w mediach społecznościowych dwa wezwania przedsądowe: jedno skierowane do organizatorów festiwalu, a drugie bezpośrednio do Patrycji Wieczorkiewicz, domagając się usunięcia szkalujących materiałów oraz opublikowania przeprosin w konkretnej formie.
Kradzież tożsamości i stanowisko dziennikarki w sprawie przeprosin
Patrycja Wieczorkiewicz potwierdziła, że skasowała nagranie po otrzymaniu pisma przedprocesowego od Krzysztofa Stanowskiego. Podkreśliła jednak, że powtórzyła nieprawdziwą informację, ponieważ została wprowadzona w błąd i padła ofiarą scamu polegającego na kradzieży tożsamości, gdyż ktoś podszywał się pod dziennikarza Kanału Zero.
Dziennikarka odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację obarcza częściowo organizatorów All Inclusive Film Festival, zarzucając im powielanie niesprawdzonych informacji i próbę wybielenia się jej kosztem, mimo że z maili i rozmowy wideo wynikało, iż obawiają się o bezpieczeństwo uczestników. Odnosząc się do żądań szefa Kanału Zero, Wieczorkiewicz zapowiedziała, że jej przeprosiny będą uczciwe i zniuansowane, a nie pisane pod dyktando.
Szef Kanału Zero domagał się nagrania przeprosin zamieszczonego na 7 dni w mediach społecznościowych i dostępnego przez 30 dni, co według dziennikarki nie oddaje w pełni stanu faktycznego.
Żądanie przeprosin od Stanowskiego za dawne wypowiedzi
W ramach trwającego konfliktu Patrycja Wieczorkiewicz przypomniała sytuację z kwietnia tego roku, kiedy Robert Mazurek miał oskarżyć ją w materiałach Kanału Zero o kłamstwo i przypisać jej słowa o gwałcie ze strony Jakuba Dymka, podczas gdy taki zarzut formułowała pisarka Dominika Dymińska.
Dziennikarka zaznaczyła, że Dymkowi zarzucała jedynie napastliwe i poniżające zachowania z podtekstem seksualnym, do których sam zainteresowany się przyznał i za które przeprosił. W związku z tym oczekuje przeprosin i sprostowania od Krzysztofa Stanowskiego oraz Roberta Mazurka za powielanie nieprawdziwych informacji na jej temat.
