Pojedynek z Orlando City w lidze MLS

Piłkarze Chicago Fire w 20. kolejce ligi MLS pokonali na wyjeździe Orlando City 2:1. Zwycięskiego gola dla gości strzelił Robert Lewandowski. 37-letni napastnik do siatki rywali trafił w drugiej połowie meczu, kiedy na tablicy wyników widniał remis. Mecz był zapowiadany jako pojedynek Lewandowskiego z Antoine'em Griezmannem. Polak i Francuz w letnim okienku transferowym przenieśli się za ocean. Po ostatnim gwizdku sędziego więcej powodów do zadowolenia miał były gracz Barcelony.

Lewandowski zakończył mecz z golem na koncie, a jego drużyna zgarnęła trzy bardzo cenne punkty. Natomiast byłemu zawodnikowi Atletico Madryt na pocieszenie została asysta, jaką zaliczył przy bramce Davida Brekalo. Wynik meczu już w 4. minucie otworzyli goście. Do siatki Orlando City trafił Puso Dithejane. Chicago Fire na prowadzeniu utrzymywało się do 52. minuty. Wtedy do remisu doprowadził Brekalo. Szalę zwycięstwa na stronę Strażaków w 68. minucie przechylił Lewandowski.

Polak podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze i pewnie wykonał rzut karny. Golkiper gospodarzy został kompletnie zmylony, a kapitan naszej reprezentacji umieścił piłkę w prawym rogu bramki. W ten sposób Lewandowski zapewnił trzy punkty swojej drużynie. Polak na boisku przebywał do 83. minuty, kiedy na murawie zastąpił go Sam Rogers. Po 20 kolejkach Chicago Fire zajmuje trzecie miejsce w tabeli ligi MLS.

Drużyna Lewandowskiego do prowadzącego Nashville SC traci 11 punktów, ale ma o jeden mecz mniej rozegrany od lidera.

Rywalizacja w pucharowych rozgrywkach Leagues Cup

Chicago Fire dość nieoczekiwanie pokonało meksykańskie Cruz Azul w Leagues Cup, czyli corocznych rozgrywkach między drużynami z USA i Meksyku. Robert Lewandowski tym razem zakończył mecz bez uznanego gola, choć piłka znalazła się w siatce. Chicago Fire mierzyło się z Cruz Azul w trzeciej kolejce Leagues Cup. Wcześniej drużyna Roberta Lewandowskiego wygrała dwa mecze, mierząc się z Club Necaxa i Santos Laguna. Spotkanie z Cruz Azul miało być większym wyzwaniem niż wcześniejsze rywalizacje.

Meksykańska drużyna wygrała w 2025 roku Puchar Concacaf, czyli turniej dla czołowych klubów pochodzących z krajów Ameryki Północnej, Ameryki Centralnej i Karaibów. Robert Lewandowski mógł otworzyć wynik meczu, jednak arbiter spotkania nie uznał bramki Polaka. W 47. minucie napastnik dobrze ustawił się w polu karnym, wykorzystał dośrodkowanie i trafił do siatki, ale sędzia uznał, że popełnił faul. Chicago Fire wyszło na prowadzenie w 67. minucie. Do siatki trafił Puso Dithejane.

Minutę po tym, jak drużyna objęła prowadzenie, Lewandowski opuścił boisko, a w jego miejsce wszedł Robin Lod. Cruz Azul wyrównało po kwadransie za sprawą Nicolasa Ibaneza. Wynik meczu rozstrzygnęło drugie trafienie Puso Dithejane, który pokonał bramkarza już po 90. minucie. Dla Lewandowskiego było to szóste spotkanie w amerykańskich rozgrywkach, licząc łącznie Leagues Cup i MLS. Do tej pory zdobył trzy bramki: dwie w MLS i jedną w pucharach. Chicago Fire zmierzy się teraz w MLS z Portland Timbers.