Baza USA w Polsce a polityczne przestrogi

Nadal nie zapadła ostateczna decyzja w sprawie budowy nowej, stałej amerykańskiej bazy wojskowej na terytorium Polski. Wicepremier Radosław Sikorski podkreślił, że ruch w tej sprawie leży po stronie amerykańskiej administracji.

Decyzja jest po stronie USA i wolałbym, żeby zapadła przed wyborami połówkowymi w tym kraju, bo wiadomo, że politycy mają większą skłonność do dawania przed wyborami

Radosław Sikorski

Szef polskiej dyplomacji przywołał historię Karola Rozmarka, prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej z 1944 roku, jako przestrogę dla współczesnych relacji. Rozmarek zapewnił wówczas reelekcję prezydentowi Franklinowi Delano Rooseveltowi głosami Polonii, jednak w zamian nie otrzymał ochrony interesów Polski, co doprowadziło do zgody prezydenta USA na zmianę granic kraju zgodnie z żądaniami Stalina.

Eskalacja działań hybrydowych

Odnosząc się do eskalacji rosyjskich działań, Radosław Sikorski wskazał na ryzyko działań hybrydowych Rosji przeciwko infrastrukturze krytycznej w Polsce. Minister przypomniał o zeszłorocznych próbach destabilizacji pracy szpitali oraz atakach na elektrociepłownie, zaznaczając, że choć Rosja nie posiada zdolności do otwartej inwazji, dalsza eskalacja wojny hybrydowej pozostaje bardzo prawdopodobna.

Sikorski odniósł się również do kwestii uruchomienia artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Podkreślił, że ewentualne decyzje sojuszników będą wynikać z politycznego osądu sytuacji, zauważając, że dotychczas artykuł ten wykorzystano tylko raz, po zamachach z 11 września 2001 roku.

Relacje z prezydentem i bezpieczeństwo państwa

Szef MSZ skrytykował postawę prezydenta Karola Nawrockiego, który jego zdaniem bagatelizuje rosyjskie zagrożenia, o których informują sojusznicy. Sikorski zarzucił prezydentowi brak wsparcia w budowaniu odporności systemu państwa, przypominając o zawetowaniu ustawy SAFE, dotyczącej wsparcia polskiego przemysłu obronnego.

Sikorski zaapelował, aby prezydent Nawrocki wykorzystał swoje osobiste relacje z Donaldem Trumpem w celach bezpieczeństwa Polski. Zdaniem szefa MSZ jest to kluczowy moment, aby uniknąć scenariusza tzw. drugiej Jałty w kontekście Ukrainy i przywrócić stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce.