Bilans sobotnich protestów we Francji i starcia w Paryżu
Podczas sobotnich demonstracji we Francji policja zatrzymała prawie 1000 osób, a ostateczny bilans może być jeszcze wyższy. Szef francuskiego MSW Laurent Nunez przekazał, że w całym kraju odnotowano 289 zgromadzeń, które w większości przebiegły sprawnie, choć w kilku miejscach doszło do zniszczeń i prób grabieży.
Przypadki grabieży były nieporównywalne z tym, co wydarzyło się tydzień wcześniej
Najbardziej napięta sytuacja panowała w Paryżu, gdzie według szacunków MSW w protestach wzięło udział 110 tysięcy osób, natomiast centrala związkowa CGT szacuje frekwencję na 250 tysięcy uczestników. Pod koniec manifestacji w stolicy grupy ultralewicy zaatakowały funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli gazem łzawiącym, a prefektura policji poinformowała o całkowitym rozproszeniu zgromadzenia.
Poważne obrażenia demonstrantów i użycie ładunków wybuchowych
„Le Parisien” podaje, że w Tuluzie jeden z uczestników protestów poważnie ucierpiał, tracąc dwa palce u ręki w wyniku eksplozji ładunku, do której doszło już po rozproszeniu głównej grupy demonstrantów. Okoliczności tego zdarzenia badają organy sądowe, a ranni w zamieszkach byli ewakuowani z tłumu przez ratowników medycznych.
Bilans poszkodowanych i zatrzymanych obejmuje także inne miasta, w tym Niceę, gdzie w starciach między protestującymi a aktywistami skrajnej prawicy ranne zostały trzy osoby, a policja zatrzymała 11 prawicowych działaczy. Z kolei w Clermont-Ferrand odnotowano cztery osoby ranne i sześć zatrzymań, a w Bordeaux po obrzuceniu policjantów kostką brukową zatrzymano ponad 35 osób, podczas gdy funkcjonariusze użyli armatek wodnych, gazu łzawiącego i granatów hukowych.
Sytuacja w Marsylii, Orleanie oraz protesty we Włoszech
Mer Marsylii Benoit Payan zaapelował do mieszkańców o czujność w związku z próbami grabieży, a stacja BFMTV poinformowała o zatrzymaniu 18 osób w tym mieście. W Orleanie, gdzie odbywał się kongres skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego oraz kontrmanifestacja, mimo obecności ultralewicy nie doszło do konfrontacji.
Fale protestów objęły również Włochy, gdzie w Mediolanie grupa demonstrantów próbowała sforsować policyjne blokady, a w Rzymie doszło do starć w rejonie Koloseum i Łuku Konstantyna. Wcześniej mediolańska policja zatrzymała 30-letniego założyciela Ruchu 17 Października, któremu postawiono zarzut podżegania do przemocy w związku z wcześniejszymi zamieszkami.
