Stosunek Niemców do AfD

Najnowszy sondaż przeprowadzony przez instytut Insa na zlecenie dziennika „Bild” pokazuje, że 49 proc. badanych Niemców nie obawia się partii Alternatywa dla Niemiec. Z kolei 42 proc. respondentów zadeklarowało, że boi się tego ugrupowania, a 9 proc. nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

Wyraźne różnice w postrzeganiu partii widać w podziale na grupy wiekowe. Największy lęk przed AfD odczuwają wyborcy powyżej 70. roku życia, wśród których 55 proc. odpowiedziało twierdząco na pytanie o obawy wobec ugrupowania.

Ponad połowa badanych, bo 53 proc. respondentów, uznaje AfD za partię skrajnie prawicową. Przeciwnego zdania jest 37 proc. ankietowanych, natomiast co dziesiąty badany nie ma w tej kwestii wyrobionej opinii.

Pozycja lidera i nadchodzące wybory

Alternatywa dla Niemiec jest obecnie liderem sondaży ogólnokrajowych. Sierpniowe badanie instytutu Insa daje partii 28 proc. poparcia, co pozwala jej dystansować chadecki blok CDU/CSU o osiem punktów procentowych.

Z opublikowanego 16 sierpnia sondażu wynika, że chadecki blok CDU/CSU kanclerza Niemiec Friedricha Merza może liczyć na 20 proc. poparcia, co stanowi najniższy wynik od października 2021 roku. Poza AfD oraz chadekami próg wyborczy w badaniu przekroczyły również Zieloni (13 proc.), socjaldemokratyczna SDP (12 proc.), Lewica (12 proc.) oraz liberalna FDP (5 proc.).

Kluczowym sprawdzianem dla partii będą nadchodzące wybory regionalne. Już 6 września odbędzie się głosowanie w Saksonii-Anhalcie, gdzie AfD cieszy się poparciem przekraczającym 40 proc. i liczy na pierwsze w historii Niemiec przejęcie władzy na szczeblu landu. 20 września odbędą się także wybory do parlamentów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz w Berlinie.

Niemiecki rząd federalny przygotowuje tajne plany awaryjne na wypadek przejęcia władzy w landach przez AfD i próby blokowania transportów NATO.

Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec Alice Weidel zapowiedziała w niedzielę w wywiadzie dla niemieckiej telewizji, że w przypadku przejęcia władzy partia wprowadzi istotne zmiany.

Perspektywa politologów

Wyniki sondażu rzucają nowe światło na dotychczasowe założenia politologów dotyczące elektoratu negatywnego. Eksperci przypuszczali, że wysoki odsetek wyborców wykluczających oddanie głosu na AfD skutecznie zablokuje partii drogę do władzy.

Profesor Kai Arzheimer z Uniwersytetu Johannesa Gutenberga w Moguncji w marcowej rozmowie z PAP oceniał, że zawsze istniało około 20 proc. osób rozważających głosowanie na AfD oraz około 75–80 proc. zdecydowanie wykluczających taką możliwość. Naukowiec wskazywał wówczas: „Tym samym na razie nie widzę szans, by AfD przekroczyła (poziom) 30 proc. (poparcia) w skali kraju”.