Krytyczny brak amunicji na froncie

Według przedstawicieli strony ukraińskiej kraj praktycznie całkowicie wyczerpał posiadane zapasy pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej. Choć władze w Kijowie nie określiły dokładnie liczby pozostałych w magazynach rakiet, ukraińscy żołnierzi obsługujący wyrzutnie przekazują alarmujące wieści.

Niektóre z zestawów Patriot nie wykonywały przechwyceń rosyjskich rakiet od sześciu tygodni ze względu na całkowity brak pocisków. Sytuacja ta uniemożliwia skuteczną obronę przed ostrzałem balistycznym.

Dziennikarze CNN udali się na Ukrainę, by zobaczyć systemy Patriot i sprawdzić, ile amunicji do nich nadal posiadają Ukraińcy.

- To łamie serce, gdy masz sprzęt, ale nie jesteś w stanie zestrzelić żadnej rakiety. Pociski balistyczne latają nad naszymi głowami, ale nie możemy nic z tym zrobić, a za nami są przecież cywile - stwierdził Dmytro, główny inżynier zajmujący się systemami Patriot w ukraińskiej armii.

Apel władz w Kijowie i zapotrzebowanie na zimę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że jego kraj potrzebuje zaledwie 5 proc. amerykańskich zapasów, aby przetrwać nadchodzącą zimę, podczas gdy obecnie dysponuje jedynie 1 proc.

Gdyby Stany Zjednoczone sprzedały Ukrainie 10 proc. swoich zapasów pocisków przechwytujących, kraj mógłby strącić wszystkie rakiety balistyczne, którymi atakuje Rosja. Taką deklarację prezydent Wołodymyr Zełenski złożył w wywiadzie dla amerykańskiej stacji.

Na początku sierpnia Financial Times poinformował, że prezydent USA Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu odrzucił prośbę prezydenta Ukrainy Wołodymyr Zełenskiego o dostarczenie setek dodatkowych pocisków przechwytujących.

Źródła podawały, że Donald Trump uzasadnił swoją decyzję ograniczonymi zapasami i potrzebą ochrony amerykańskich obiektów oraz sojuszników na Bliskim Wschodzie w obliczu konfliktu z Iranem.

Wołodymyr Zełenski informował w mediach społecznościowych, że w bieżącym roku dostawy środków do zwalczania rakiet balistycznych spadły trzykrotnie w porównaniu do roku 2025, co dotyczy zarówno okresu letniego, jak i całego pierwszego półrocza 2026 roku.

Globalny kryzys produkcji i skutki wojny na Bliskim Wschodzie

Zestaw Patriot pozostaje jednym z niewielu systemów zdolnych do skutecznego zwalczania rakiet balistycznych. Pierwsze poważne problemy z dostępnością amunicji pojawiały się już w grudniu 2025 roku.

Obecny kryzys ma wymiar globalny i wiąże się bezpośrednio z wyczerpanjem zachodnich zapasów w czasie wojny USA z Iranem, która toczyła się w marcu i kwietniu tego roku. W 2025 roku wyprodukowano jedynie 620 pocisków PAC-3, podczas gdy w ciągu pierwszych czterech dni konfliktu z Iranem dzienne zużycie wynosiło średnio 225 sztuk.

Państwa Zatoki Perskiej wykorzystywały te rakiety masowo, często do przechwytywania stosunkowo tanich dronów, co zaskoczyło obserwatorów i drastycznie uszczupliło globalne rezerwy.

Amerykański koncern Lockheed Martin deklaruje, że produkcja ma wzrosnąć do około 2000 sztuk rocznie do 2030 roku. Do tego czasu ukraińska obrona musi mierzyć się z głębokimi niedoborami.

Kwestia licencji produkcyjnych i napięcia polityczne

Podczas szczytu NATO w Ankarze, który odbył się w dniach 7–8 lipca, prezydent USA Donald Trump zapowiedział przekazanie Ukrainie licencji na krajową produkcję pocisków do systemów Patriot. Pod koniec lipca amerykańscy przywódcy zmienili jednak ton, a Donald Trump stwierdził, że nie wyraził zgody na taką produkcję, argumentując to koniecznością ostrożności w dzieleniu się zaawansowaną technologią.

Mimo początkowych wątpliwości ze strony amerykańskiej głowy państwa, administracja USA kontynuuje prace nad umożliwieniem Ukrainie produkcji pocisków do systemów obrony powietrznej w kraju.

Rozmowy na ten temat są stale prowadzone, choć sprawa pozostaje skomplikowana ze względu na wysoki stopień zaawansowania technologicznego broni. Władze w Kijowie podkreślają, że lokalizacja produkcji w Ukrainie byłaby kluczowym wsparciem dla globalnego bezpieczeństwa.

Tragiczny bilans dla ludności cywilnej

Z powodu znacznego nasilenia rosyjskich ataków oraz braku wystarczających możliwości przechwytywania pocisków balistycznych, sytuacja humanitarna w kraju drastycznie się pogorszyła.

Lipiec okazał się dla Ukrainy najtragiczniejszym pod względem liczby ofiar cywilnych miesiącem od początku eskalacji w 2022 roku. Według oficjalnych danych misji Organizacji Narodów Zjednoczonych w wyniku ostrzałów zginęło wówczas 437 cywilów, a kolejne 2610 osób zostało rannych.