Rozmowa telefoniczna Watykanu z Kijowem
W poniedziałek 19 października papież Leon XIV odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim – podał Watykan. Kontakt z Kijowem nastąpił zaledwie trzy dni po tym, jak przebywający wówczas w Poliklinice Gemelli papież rozmawiał z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Głównym wątkiem poniedziałkowej dyskusji była bardzo poważna sytuacja w okupowanym przez Rosję mieście Ołeszki, położonym w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, gdzie w Ołeszkach przebywa około 1700-2000 osób, w tym 50 dzieci. Papież przypomniał ukraińskiemu przywódcy o swojej wcześniejszej prośbie skierowanej do prezydenta Federacji Rosyjskiej dotyczącej wprowadzenia rozejmu humanitarnego.
Ojciec Święty wyraził nadzieję, że współpraca obu stron pozwoli na dostarczenie mieszkańcom pomocy medycznej i żywnościowej oraz umożliwi dobrowolną i bezpieczną ewakuację cywilów. Stolica Apostolska potwierdziła także swoje dalsze zaangażowanie na rzecz wspierania dialogu i pokoju.
Reakcja Kremla i stanowisko Ukrainy
Kreml przekazał na Telegramie, że Władimir Putin poparł inicjatywę Watykanu dotyczącą stworzenia warunków dla bezpieczeństwa mieszkańców Ołeszek oraz uruchomienia dostaw zaopatrzenia, a obie strony zgodziły się na współpracę, choć nie przesądzono kwestii samego zawieszenia broni.
Ukraińskie władze alarmowały wcześniej, że sytuacja w mieście jest tragiczna, a w pułapce bez prądu, dostępu do wody i żywności przebywają cywili. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha określił Ołeszki mianem pułapki śmierci i zaapelował o międzynarodową pomoc w ewakuacji.
Nuncjusz apostolski w Ukrainie abp Visvaldas Kulbokas wskazywał w rozmowie z „Il Messaggero”, że w miejscowości brakuje również leków oraz możliwości pochówku zmarłych. Ołeszki leżą około 4 km od Chersonia na lewym brzegu Dniepru, zajęte w lutym 2022 roku i zniszczone powodzią po przerwaniu zapory w Nowej Kachowce w czerwcu 2023 roku.
Utrudnienia i represje w okupowanym mieście
Opuszczenie Ołeszek jest niezwykle utrudnione, ponieważ drogi dojazdowe są zaminowane, a nad terenem stale operują rosyjskie drony. Pod koniec września szefowa administracji miasta Tetiana Hasanenko informowała, że rosyjscy żołnierze odbierają cywilom żywność zrzucaną przez ukraińskie drony, a posiadanie produktów spoza Rosji grozi zatrzymaniem.