Odejście legendarnego perkusisty ZZ Top

Frank Beard, perkusista zespołu rockowego ZZ Top, zmarł we wtorek w wieku 77 lat. Muzyk odszedł na swoim ranczo w Richmond w Teksasie, przebywając w otoczeniu rodziny. Związany z tą grupą przez ponad pół wieku, Beard był zaraz po Billym Gibbonsie najdłużej grającym członkiem formacji.

Informację o śmierci artysty przekazał jego rzecznik prasowy, Bob Merlis.

Wspomnienia i hołdy ze strony środowiska muzycznego

Wiadomość o śmierci artysty wywołała liczne reakcje w środowisku muzycznym. Kondolencje rodzinie złożyli m.in. współzałożyciel ZZ Top, wokalista i gitarzysta Billy Gibbons oraz aktualny basista Elwood Francis.

Elwood i ja straciliśmy wspaniałego przyjaciela i współpracownika, a świat stracił jednego z najbardziej innowacyjnych perkusistów i wspaniałego, prawdziwego syna Teksasu. Jego charakterystyczny rytm był kluczem do utrzymania ZZ na szczycie - powiedział Billy Gibbons, cytowany przez agencję AP.

Billy Gibbons zapewnił również, że zgodnie z życzeniem Bearda zespół będzie nadal funkcjonować.

Wyrazy współczucia przekazali także znani perkusiści innych zespołów, tacy jak Brad Wilk z Rage Against the Machine oraz Matt Sorum, który w przeszłości grał w Guns N' Roses.

Droga artystyczna i sukcesy zespołu

Frank Beard związał się z ZZ Top pod koniec 1969 roku, mając zaledwie 20 lat. Efektem współpracy Bearda z Billym Gibbonsem i Dustym Hillem była płyta ZZ Top’s First Album, która ukazała się w styczniu 1971 roku. Wydawnictwo było utrzymane w stylu określanym mianem texas boogie-blues-rock, który stał się znakiem rozpoznawczym grupy.

Perkusista był współtwórcą takich wielkich przebojów formacji jak Sharp Dressed Man, Tush czy Gimme All Your Lovin. Grupa ZZ Top sprzedała ponad 50 milionów płyt na całym świecie, a sześć singli zespołu dotarło do pierwszego miejsca listy przebojów prestiżowego magazynu muzycznego Billboard.

Formacja była trzykrotnie nominowana do nagrody Grammy, a w 2004 roku jej członkowie zostali włączeni do prestiżowej Galerii Sław Rock and Rolla.