Incydent podczas treningu
Vincent Kompany, trener pierwszej drużyny FC Bayern Monachium, stracił przytomność w piątkowe popołudnie, gdy obserwował trening drużyny U23. Na miejsce wezwano śmigłowiec, a lekarz udzielił mu niezbędnej pomocy, po czym szkoleniowiec został przewieziony karetką do kliniki.
Klub wydał oficjalny komunikat, w którym poinformował, że trener przechodzi szczegółowe badania i pozostanie pod opieką lekarzy. Obowiązki prowadzenia treningów oraz meczów przejął do odwołania sztab szkoleniowy Bayernu. Członek zarządu ds. sportu, Max Eberl, podkreślił w oświadczeniu, że zdrowie Kompany'ego jest dla klubu priorytetem.
Zmagałem się z wirusem i nie posłuchałem swojego organizmu, który mówił mi: „Odpocznij!”
Problemy zdrowotne w ostatnich dniach
Kłopoty zdrowotne trenera były widoczne już w minionym tygodniu. Po wygranym 6:1 meczu z RB Lipsk, Kompany był skrajnie wyczerpany, nie wziął udziału w pomeczowych wywiadach i musiał odpoczywać na sofie w swoim gabinecie. Wcześniej, w poniedziałek, był nieobecny na treningu, a dzień przed meczem Ligi Mistrzów z Arsenalem nie pojawił się na konferencji prasowej, gdzie zastąpił go asystent Aaron Danks.
Pomimo infekcji wirusowej, która według informacji dziennika „Bild” wpłynęła na jego starą tkankę bliznowatą, utrudniając poruszanie się, Belg zdecydował się poprowadzić zespół w środowym spotkaniu z Arsenalem zakończonym remisem 2:2. Danks podkreślał wówczas, że klub zaleca trenerowi czas na pełną regenerację.
Wsparcie środowiska
Sytuacja wywołała duże poruszenie w niemieckim środowisku sportowym i politycznym. Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia przekazała m.in. Dorothee Bär, członkini założycielka fanklubu Bayernu w Bundestagu. Ze względu na stan zdrowia trenera, jego obecność podczas niedzielnego meczu Bundesligi przeciwko SC Freiburg stoi pod dużym znakiem zapytania.