Operacja wywiadowcza z wykorzystaniem zasobów GRU

Magazyn „Vanity Fair” opublikował fragment książki dziennikarza śledczego Matthew Cole’a, która opisuje działania wywiadowcze wobec Jareda Kushnera. Wynika z niej, że holenderska służba MIVD pod koniec 2017 roku zwerbowała hakera powiązanego z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.

Rosjanin miał zapewnić Holendrom dostęp do serwera w Rostowie nad Donem, na którym przechowywano zrzuty ekranu z iPhone’a X należącego do Jareda Kushnera. W późniejszym etapie operacji holenderskie służby miały samodzielnie monitorować aktywność na urządzeniu, co umożliwiło im wgląd w transakcje bankowe zięcia byłego prezydenta USA, który pełnił funkcję doradcy w latach 2017–2021.

Podejrzane konta i transfery miliardów dolarów

Autor książki wskazuje, że przywódca Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed ibn Zajed oraz saudyjski następca tronu Mohammed ibn Salman mieli przelać łącznie co najmniej 2 miliardy dolarów na rachunki, do których dostęp miał posiadać Kushner. Początkowo rozważano utworzenie funduszu opiewającego na 10 miliardów dolarów, który miał wspierać politykę zagraniczną administracji Trumpa.

Według ustaleń Cole’a, środki gromadzono na kilku rachunkach. Pierwszy z nich, nazwany „Alfa”, prowadzono w First Abu Dhabi Bank przez fundację charytatywną Watani Al Emarat, która miała być przykrywką dla operacji emirackich służb. Drugi rachunek, „Beta”, założono w Banku Izraela, a środki płynęły na niego bezpośrednio od strony saudyjskiej. Pieniądze transferowano przez Azerbejdżan, a część z nich miała ostatecznie trafiać na Cypr. Cole opisuje również trzeci fundusz, przeznaczony na pokrycie kosztów ewentualnej izraelskiej pomocy w obronie przed atakiem Iranu.

Reakcje i kwestie prawne

Publikacja wskazuje, że o wspomnianych działaniach Kushnera nie posiadał wiedzy żaden z kluczowych urzędników z otoczenia ówczesnego prezydenta. W gronie osób nieświadomych zgody na dostęp do obcych rachunków znajdowali się najwyżsi rangą doradcy ds. bezpieczeństwa kraju, kierujący Kancelarią Prezydenta urzędnik oraz kierujący wcześniej centralną agencją wywiadowczą dyrektor. Były prokurator śledztwa Roberta Muellera ocenił, że jeśli Kushner przyjmował korzyści w zamian za określone działania, mógł naruszyć przepisy antykorupcyjne oraz ustawę o rejestracji agentów zagranicznych (FARA).

Jared Kushner oraz jego prawnik Chad Mizelle kategorycznie odrzucili wszystkie oskarżenia, nazywając je bezpodstawnymi. Kushner w swoim wpisie na platformie X oświadczył, że opisane zdarzenia nigdy nie miały miejsca, a jego prawnicy dodali, że wymienione konta nie istniały. Zarzuty dotyczące swojej osoby odrzucił również były ambasador USA w Izraelu David Friedman, określając je jako w pełni fałsiewe.