Podczas obchodów Dnia Flagi Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o kluczowych ustaleniach z partnerami europejskimi w zakresie dozbrojenia. Głównym punktem jest umowa z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, przewidująca przekazanie Ukrainie 600 pocisków PAC-2 w latach 2027–2028. Prezydent podkreślił, że choć rakiety te skutecznie zwalczają pociski balistyczne, ich użycie wymaga utrzymywania dużych zapasów.

Zełenski przyznał, że roczna światowa produkcja na poziomie 600 sztuk utrudnia zaspokojenie ukraińskiego zapotrzebowania, które na pakiet zimowy wynosi 360 rakiet. Ukraina deklaruje gotowość do zakupu części amerykańskich zapasów, szacowanych na 5–10 procent, aby przetrwać nadchodzącą zimę. O wsparciu ze strony Francji Zełenski rozmawiał z prezydentem Emmanuelem Macronem. Rozmowy dotyczyły m.in. francusko-włoskich zestawów SAMP/T.

Kijów oczekuje, że jeszcze jesienią do kraju trafią nowe radary obrony powietrznej oraz kolejne elementy systemów wsparcia, przy czym tempo dostaw pozostaje uzależnione od procesu produkcyjnego. W obliczu ograniczonej liczby pocisków antybalistycznych, ukraińska armia stosuje nową taktykę polegającą na niszczeniu rosyjskich wyrzutni w pobliżu granic. Przykładem skuteczności tych działań jest zniszczenie wyrzutni Iskander.

Zełenski ocenił, że Rosja może produkować około 600–630 pocisków balistycznych rocznie i zimą będzie dążyć do ataków na infrastrukturę energetyczną, używając około 100 pocisków miesięcznie. Prezydent odniósł się również do planów Rosji dotyczących okupacji obwodów donieckiego i ługańskiego, uznając je za niemożliwe do zrealizowania w zakładanym terminie.