Reakcja Kremla na przygraniczne ataki

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odniósł się do niedzielnych ataków bezzałogowców w zachodniej Ukrainie. Zapewnił on, że rosyjskie wojsko realizuje swoje zadania na całym terytorium kraju i zamierza kontynuować te operacje.

Jeśli dobrze rozumiem chodzi o terytorium Ukrainy. Nasi wojskowi wypełniają swoje zadania na całym terytorium Ukrainy i będą nadal to robić

Dmitrij Pieskow

Ataki w pobliżu granicy z Polską

W nocy z soboty na niedzielę Rosja przeprowadziła zmasowany nalot z użyciem około 450 dronów, w tym maszyn typu Gerań-5. W wyniku tych uderzeń w zachodnich obwodach Ukrainy zginęły co najmniej trzy osoby, a 36 odniosło obrażenia.

Jeden z dronów uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa, który znajdował się niedaleko granicy. Żaden z 206 pasażerów nie został ranny, a skład dotarł do Warszawy z opóźnieniem. Inny bezzałogowiec trafił w stację paliw w pobliżu przejścia granicznego Jagodzin-Dorohusk.

Zagrożenie dla pociągów dyplomatycznych

Ukraińskie koleje poinformowały, że tuż przed uderzeniem na stacji Jagodzin przebywał pociąg dyplomatyczny. Podróżowali nim doradcy ds. bezpieczeństwa z krajów UE, były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz były dyrektor CIA David Petraeus. Skład opuścił stację przed atakiem.

Stanowisko Komisji Europejskiej

Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill podkreślił, że UE z najwyższą powagą traktuje zagrożenia na wschodnich granicach, potępiając incydenty w pobliżu granic państw członkowskich. Przypomniał również o działaniach podjętych przez Unię w celu wzmocnienia europejskiej obronności, w tym programie pożyczek SAFE.

Zdaniem szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas celem rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę była próba zastraszenia państw Zachodu, aby ograniczyły one wsparcie dla Kijowa. Wiceprzewodnicząca KE zaapelowała, by Zachód zademonstrował swoją niezłomność poprzez zwiększenie pomocy dla broniącej się Ukrainy.

Wsparcie techniczne z terytorium Białorusi

Ukraińska Straż Graniczna wskazuje na aktywny udział Białorusi w zabezpieczaniu logistycznym ostatnich ataków. Pułkownik Andrij Demczenko poinformował o użyciu białoruskich retranslatorów do wspierania sygnału sterującego dronami.

Widzimy, że Białoruś nie przestaje wspierać państwa-terrorysty (Rosji-red.), ponieważ nawet te uderzenia z powietrza, które dotyczyły obwodów rówieńskiego, wołyńskiego i lwowskiego – wszystko to było faktycznie zabezpieczane również z terytorium Białorusi. Środki napadu powietrznego, które wystrzeliwała Rosja, były podtrzymywane sygnałem przez retranslatory na terytorium tego kraju

Andrij Demczenko

Reakcje polskich władz

Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało myśliwce w odpowiedzi na aktywność rosyjskich dronów przy granicy, jednak nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Premier Donald Tusk zwołał pilną naradę, podkreślając, że eskalacja działań Rosji w pobliżu polskiej granicy staje się faktem.

Premier Donald Tusk ogłosił wprowadzenie szczególnego modelu współdziałania policji, wojska, służb granicznych oraz celników przy obsłudze przejść granicznych.

Wicepremier i szef MON poinformował, że w rejonie miejscowości Rusinowo w woj. zachodniopomorskim wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona, który według wstępnych oględzin jest rosyjskim bezzałogowcem wojskowym.