Propozycja Prawa i Sprawiedliwości dotycząca deportacji

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło postulat deportacji mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie są w Polsce legalnie zatrudnieni. Zapowiedź ta została przekazana przez eurodeputowanego PiS, Tobiasza Bocheńskiego, podczas konferencji programowej 6 sierpnia. Lider ugrupowania, Jarosław Kaczyński, doprecyzował, że propozycja dotyczy wyłącznie osób w wieku poborowym bez legalnego zatrudnienia, argumentując to wsparciem dla Ukrainy w procesie mobilizacji wojskowej. Według doniesień medialnych, realizacja tego postulatu miałaby nastąpić w przypadku powrotu PiS do władzy po wyborach w 2027 roku.

Zarzuty Konfederacji wobec pomysłu

Do propozycji odniósł się Dobromir Sośnierz z Konfederacji. W programie "Debata Gozdyry" polityk ocenił, że realizacja takiego planu postawiłaby Polskę w roli państwa niepoważnego, gdyż deportacje odbywałyby się bez zmiany statusu prawnego osób, którym wcześniej udzielono prawa pobytu. Sośnierz zakwestionował również zawężenie pomysłu wyłącznie do mężczyzn. Nazwał propozycję dyskryminacją płci męskiej i zarzucił Prawu i Sprawiedliwości przyjęcie podejścia, które określił mianem feminizmu. Polityk pytał, dlaczego sytuacja kobiet niepracujących legalnie w Polsce miałaby być lepsza, nazywając postulat niesprawiedliwym i seksistowskim.

Kontekst debaty i poparcie społeczne

W dyskusji przywołano stanowisko wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, Macieja Duszczyka, który sprzeciwił się deportacjom. Wskazał on, że ewentualne odejście z pracy Ukraińców mogłoby doprowadzić do załamania polskiej gospodarki. Jednocześnie sondaż IBRiS przeprowadzony dla "Rzeczpospolitej" wykazał, że 67,2 proc. Polaków popiera pomysł PiS dotyczący deportacji mężczyzn bez legalnego zatrudnienia. Przeciwnych takiemu rozwiązaniu jest 23,4 proc. ankietowanych, a 9,4 proc. nie ma zdania. Wyniki wskazują na wyraźne różnice w postrzeganiu postulatu w zależności od preferencji politycznych badanych.