Szczęśliwy finał poszukiwań na Mazurach

Zaginiony w miniony weekend na Mazurach serwal sawannowy Gustaw cały i zdrowy wrócił do swojego domu w Orzyszu. Egzotyczny kot samodzielnie zakończył kilkudniowe poszukiwania prowadzone przez właścicieli oraz policję z Pisza. W poniedziałek nadkomisarz Anna Szypczyńska z piskiej policji przekazała informację od właścicielki, że zwierzę samo powróciło na prywatną posesję, z której uciekło.

Zgłoszenie o zaginięciu dzikiego kota wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Piszu w niedzielę, 4 października. Z postu opublikowanego na profilu społecznościowym Urzędu Miasta Orzysza wynikało, że serwal uciekł z posesji w nocy z soboty na niedzielę. W chwili ucieczki zwierzę miało na sobie czerwone skórzane szelki.

Ostrzeżenia i apel policji

Mimo że właścicielka zapewniała, iż Gustaw jest raczej łagodnym kociakiem, funkcjonariusze apelowali do mieszkańców o ostrożność i odradzali prób samodzielnego łapania zwierzęcia. W komunikacie policyjnym zalecano, aby w przypadku zauważenia serwala natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112.

Piska policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania i zaapelowała do mieszkańców o ostrożność.

Serwale sawannowe to afrykańskie dzikie koty zamieszkujące naturalnie tereny porośnięte wysoką trawą. Dorosłe osobniki ważą od 7 do 18 kilogramów, mają piaskową sierść z czarnymi cętkami, krótki ogon oraz duże uszy, a podczas polowania potrafią wyskoczyć na wysokość do 3 metrów. W Polsce utrzymywanie tego gatunku nie wymaga specjalnego zezwolenia, jednak fakt jego posiadania należy zgłosić w starostwie lub urzędzie miasta.