Atak na instalacje naftowe w stolicy Jemenu i wcześniejsza ewakuacja
Siły koalicji wspierającej uznawany międzynarodowo rząd Jemenu przeprowadziły uderzenie na instalacje naftowe w Sanie, co potwierdziła stacja telewizyjna Al-Masirah, należąca do rebeliantów Huti.
Przed przeprowadzeniem operacji koalicja wezwała cywilów do ewakuacji z zagrożonego obszaru.
Agencja Reutera oraz korespondent AFP informowali, że w mieście słychać było eksplozje.
Groźby odwetowe ze strony rebeliantów
Każdy atak Saudyjczyków na Sanę spotka się ze zdecydowaną i bolesną odpowiedzią
W komunikacie opublikowanym w serwisie X oraz na Telegramie rzecznik wojskowy Huti, generał brygady Jahja Sari, wskazał trzy potencjalne cele odwetowe na terytorium Arabii Saudyjskiej: siedzibę koncernu naftowego Aramco w Dammam, rafinerię Aramco w Rijadzie oraz międzynarodowe lotnisko w stolicy kraju.
Huti wezwali również saudyjskich cywilów do opuszczenia tych obszarów. Napięcie eskaluje w sytuacji, gdy w trakcie minionego weekendu w ostrzale lotniska w Rijadzie zginęło 12 osób, a ponad 300 zostało rannych.
Reakcja jemeńskiego rządu i szerszy kontekst konfliktu
Uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu zapowiedział surowe działania wobec osób wspierających rebeliantów, w tym karę śmierci.
Wojna domowa w Jemenie rozpoczęła się w 2014 roku, a koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej wkroczyła w 2015 roku.
Po rozejmie z 2022 roku walki osłabły, jednak we wrześniu 2026 roku Huti przeprowadzili nową ofensywę, zajmując tereny na wybrzeżu Morza Czerwonego i wyspy w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab.