Historyczny triumf w Meksyku
Kimi Antonelli przeszedł do historii Formuły 1, zapewniając sobie tytuł mistrza świata kierowców podczas niedzielnego Grand Prix Meksyku na torze Autodromo Hermanos Rodriguez.
Włoski kierowca Mercedesa ukończył zmagania na trzeciej pozycji, co w zupełności wystarczyło mu do przypieczętowania końcowego sukcesu w klasyfikacji generalnej. Przed weekendem 20-latek potrzebował zaledwie dwóch punktów, a do tytułu kwalifikowała go nawet dziewiąta lokata.
Antonelli odebrał tytuł najmłodszego mistrza w dziejach F1 Niemcowi Sebastianowi Vettelowi, który po swój pierwszy tytuł z Red Bullem sięgnął w 2010 roku w wieku 23 lat i 134 dni. Jednocześnie Włoch stał się pierwszym reprezentantem swojego kraju z tym trofeum od 1953 roku, kiedy to drugi z rzędu tytuł wywalczył Alberto Ascari.
Przebieg wyścigu i dramatyczne momenty
Niedzielny wyścig na położonym wysoko w stolicy Meksyku obiekcie przyniósł wiele emocji i przetasowań. Zwycięstwo odniósł Holender Max Verstappen z zespołu Red Bull Racing, który startował z piątej pozycji i odniósł swoje 74. zwycięstwo w karierze. Drugą lokatę na mecie wywalczył startujący z pole position i jadący w barwach Ferrari Lewis Hamilton.
Rywalizacja została na kilkadziesiąt minut przerwana po groźnym wypadku Valtteriego Bottasa, który uległ wypadkowi z powodu pęknięcia przedniego lewego zawieszenia w swoim bolidzie Cadillaca, co spowodowało dłuższą przerwę w wyścigu. Fin jadący z pełną prędkością uderzył z impetem w bariery, lecz ostatecznie opuścił wrak o własnych siłach i po wizycie w centrum medycznym został wypisany.
Emocje na mecie i reakcje nowego mistrza
Po przekroczeniu linii mety nowy czempion nie krył wzruszenia, dziękując przez radio swojemu inżynierowi wyścigowemu Peterowi Bonningtonowi oraz całemu zespołowi Mercedesa. Na trybunach Foro Sol sukces oklaskiwało 30 tysięcy kibiców, a po wysiadaniu z bolidu Antonelli wymienił uściski z Lewisem Hamiltoniem, Maxem Verstappenem oraz swoimi rodzicami, Marco i Veroniką.
Nigdy bym tego nie osiągnął bez mojego zespołu i rodziny, więc ogromne podziękowania dla nich. Będę to pamiętał do końca życia. Ten sezon był naprawdę niesamowity, a dzielenie się tym tytułem z Maxem i Lewisem czyni tę chwilę wyjątkową. Jestem tak szczęśliwy, że możemy się tym delektować przez resztę sezonu
Sezon w wykonaniu urodzonego w Bolonii kierowcy przebiegał pod znakiem dominacji i regularności. W 19 rozegranych rundach Antonelli odniósł dziewięć zwycięstw oraz aż 16 razy stawał na podium. Po Grand Prix Meksyku jego przewaga w klasyfikacji generalnej wzrosła do 119 punktów nad Verstappenem, który awansował na drugą pozycję, spychając na czwarte miejsce dotychczasowego wicelidera George'a Russella.
