Rezygnacja ambasador USA w Grecji

Szefowa placówki dyplomatycznej w Atenach zdecydowała się na odejście z zajmowanej funkcji w wyniku wyraźnego nacisku ze strony amerykańskich władz, które oficjalnie zażądały jej rezygnacji. Informację o tym przekazała we wtorek nowa rzecznik prasowa Białego Domu Katie Zacharia, podkreślając dotychczasowy wkład odchodzącej dyplomatki w prace zespołu i życząc jej powodzenia na przyszłość.

Prezydent Donald Trump już dzień wcześniej dawał do zrozumienia, że jego otoczenie analizuje doniesienia mediów na ten temat. W swojej wypowiedzi gospodarz Białego Domu przyznał, że administracja dokładnie przyglądała się tej sprawie i nie krył niezadowolenia z ujawnionych faktów, przy okazji publicznie odcinając się od powiązań rodzinnych z byłą ambasadorką.

Zarzuty dotyczące płatności i lobbingu

Jednym z głównych wątków skandalu stały się opisywane przez prasę relacje między dyplomatką a amerykańskim działaczem Erikiem Detersem. Media doniosły, że w okresie poprzedzającym zatwierdzenie jej nominacji w Senacie, Guilfoyle miała prosić go o 100 tys. dolarów na spłatę karty kredytowej w zamian za obietnicę dostępu do urzędników administracji Trumpa.

Mimo że do transakcji nie doszło, korespondencja między zainteresowanymi wywołała poważne kontrowersje, a sama Guilfoyle miała obawiać się utraty posady z powodu pozostawiania śladów cyfrowych w komunikatorach. Działacz ten wcześniej korzystał z jej usług przy osobistych sprawach urzędowych, przekazując na przestrzeni lat znaczne kwoty, podczas gdy sama zainteresowana odpierała zarzuty, tłumacząc finanse zaległymi honorariami za wystąpienia.

Kontrowersje w Atenach i na Bałkanach

Zastrzeżenia budziła również działalność dyplomatyczna przedstawicielki USA poza samymi Stanami Zjednoczonymi, w tym jej zaangażowanie w sprawy gospodarcze w regionie bałkańskim. Prasa informowała o promowaniu greckiego koncernu energetycznego oraz udziale w spotkaniach osób powiązanych biznesowo z tą firmą, czemu towarzyszyły rzekome naciski polityczne na greckich urzędników.

Do problemów wizerunkowych dołączyły skargi ze strony personelu placówki dyplomatycznej. Dotyczyły one przede wszystkim stylu życia ambasador oraz wymagań stawianych ochronie, takich jak dostarczanie kostek lodu w środku nocy.

Odpowiedź byłej ambasador

Zainteresowana stanowczo odrzuciła wszelkie postawione jej zarzuty, uznając je za bezpodstawne. W opublikowanym oświadczeniu zapowiedziała prawną obronę swojego dobrego imienia, przypominając jednocześnie o swoich zasługach dla amerykańskiej polityki energetycznej.