Nowe oskarżenia prezesa PiS wobec Kijowa

Podczas weekendowego kongresu w Augustowie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odniósł się do początkowej fazy pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Polityk stwierdził, że strona ukraińska forsowała wówczas "dziwną koncepcję" wciągnięcia Polski bezpośrednio w konflikt, co miało obejmować nawet pomysły na stworzenie jednego organizmu państwowego z Ukrainą. Według prezesa PiS Kijów mógł w tamtym czasie przeceniać realne możliwości militarne Polski.

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że polski rząd w tamtym czasie odmawiał spełnienia niektórych oczekiwań strony ukraińskiej, choć szczegółów tych odmów nie chciał ujawnić publicznie. Prezes PiS ocenił, że w początkowym okresie wojny Polska nie dysponowała wystarczającymi siłami zbrojnymi, aby brać udział w bezpośrednich działaniach wojennych. Dodał również, że mimo tych różnic, przez większość czasu udawało się utrzymywać dobre relacje polsko-ukraińskie.

Kontrowersje wokół przeszłych inicjatyw

Ukraińcy mieli koncepcję dziwną, to znaczy, że wciągną nas do tej wojny, nawet na zasadzie stworzenia jednego państwa

Jarosław Kaczyński

Krytycy wypowiedzi Kaczyńskiego wskazują na fakt, że sam prezes PiS w marcu 2022 roku, podczas wizyty w Kijowie, wywołał znaczące poruszenie w strukturach NATO własną propozycją zbrojnej misji pokojowej. Podczas wspólnej konferencji z premierami Czech i Słowenii postulował on wysłanie na terytorium Ukrainy sił zdolnych do obrony, co przez wielu sojuszników było odbierane jako ryzyko bezpośredniego starcia z Rosją.

Reakcje i tło polityczne

Na słowa prezesa PiS zareagował m.in. europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, który zauważył, że narracja ta została pozytywnie przyjęta przez rosyjskie media propagandowe, w tym agencję TASS. Wypowiedź Kaczyńskiego jest przez część analityków interpretowana jako próba budowania nowej strategii politycznej wobec Ukrainy, mającej na celu pozyskanie elektoratu o poglądach sceptycznych wobec dalszego wsparcia dla Kijowa.

Razem jest nas 90 milionów. Razem możemy wszystko. I to jest historyczna misja Polski i Ukrainy być liderami Europy

Wołodymyr Zełenski

Publicyści przypominają, że w 2022 roku retoryka polityczna była odmienna, a słowa prezydenta Ukrainy o historycznej misji obu narodów nie były przez polskie władze interpretowane jako próba aneksji czy połączenia państw. Dzisiejsze stanowisko lidera opozycji wpisuje się w obserwowany od dłuższego czasu proces zmiany akcentów w polityce prawicy wobec konfliktu na Wschodzie.