Operacja „Liść oliwny” i zatrzymania

Izraelskie służby rozpoczęły w poniedziałek o świcie zakrojoną na szeroką skalę operację pod kryptonimem „Liść oliwny”. Działania, w których biorą udział policja, agencja wywiadowcza Shin Bet, Straż Graniczna oraz armia, mają na celu ukrócenie przemocy na terenach Zachodniego Brzegu.

Liczba osób zatrzymanych w związku z weekendowymi incydentami jest rozbieżna w relacjach mediów. Interia oraz RMF24 informują o aresztowaniu ośmiu osób. Z kolei portal Onet podaje informację o dziesięciu zatrzymanych.

Oprócz zatrzymań, które objęły nielegalnych izraelskich osadników, służby zabezpieczyły kilka pojazdów. Jak podaje Onet za dziennikiem „The Jerusalem Post”, w trakcie działań zlikwidowano również nielegalne obiekty budowlane.

Prawo w Judei i Samarii obowiązuje wszystkich, niezależnie od tożsamości czy przynależności. Policja Izraela jest zobowiązana do profesjonalnego, równego i bezstronnego egzekwowania prawa, opierając się na dowodach i działając zgodnie z przepisami

Daniel Levy

Przebieg weekendowych ataków

Dochodzenie dotyczy dwóch odrębnych zdarzeń, do których doszło w ostatnich dniach na Zachodnim Brzegu. W piątek w okolicach miejscowości Abu Falah w pobliżu Ramallah zamaskowani osadnicy zaatakowali Palestyńczyków zbierających oliwki. Podczas tego samego zajścia zaatakowana została fotoreporterka „Washington Post”, Heidi Levine, co zostało udokumentowane na nagraniu.

W sobotę w okolicach miejscowości Tajbe doszło do ataku na konwój, w którym podróżowali europejscy dyplomaci. Wśród nich znajdowali się przedstawiciele Polski, Belgii oraz mer jednego z francuskich miast. W ataku nikt nie ucierpiał.

Reakcja polskiego MSZ

Wyrażamy głębokie oburzenie i stanowczo potępiamy to zdarzenie. Polska konsekwentnie sprzeciwia się przemocy ze strony izraelskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Ataki na przedstawicieli korpusu dyplomatycznego są absolutnie niedopuszczalne — oświadczył w sobotę rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór.