Presja na europejskich sojuszników
Kraje NATO oraz Unii Europejskiej prowadzą intensywne rozmowy z Madrytem i Atenami w sprawie przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej Patriot. Temat ten dominuje w programie spotkania ministrów spraw zagranicznych i obrony państw UE, w którym uczestniczą również przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Norwegii, Islandii oraz Szwajcarii, zaplanowanego na 1 i 2 września w Dublinie. Hiszpania i Grecja dysponują jednymi z największych zapasów tych systemów wśród sojuszników Kijowa.
Wśród ekspertów i polityków zwraca się uwagę, że oba kraje posiadają rezerwy pocisków, których okres przydatności powoli dobiega końca, co czyni ich transfer do Ukrainy rozwiązaniem korzystnym dla wszystkich stron. Według doniesień agencji Bloomberg jednym z rozważanych wariantów jest zakup pocisków przez Norwegię od Hiszpanii i Grecji, z późniejszym przekazaniem ich stronie ukraińskiej. Rzecznicy rządów w Madrycie i Atenach oraz przedstawiciele resortów obrony odmówili oficjalnego komentarza w tej sprawie.
Stanowisko Grecji i Hiszpanii
Greckie władze, mimo że były jednymi z pierwszych, które wsparły Ukrainę amunicją po pełnoskalowej inwazji w 2022 roku, obecnie konsekwentnie odmawiają wydania rakiet Patriot. Jako główny powód Ateny wskazują napięte stosunki z Turcją, co sprawia, że posiadanie pełnych zasobów obronnych jest dla nich kwestią bezpieczeństwa narodowego. Z informacji dziennika „Kathimerini” wynika, że Kijów zwrócił się bezpośrednio do Aten z prośbą o przekazanie 200 pocisków typu PAC-2.
Hiszpania zadeklarowała już, że w 2026 roku przeznaczy łącznie 1 miliard euro na pomoc wojskową dla Ukrainy, jednak nie potwierdziła, czy w ramach tego wsparcia przekaże systemy rakietowe. Hiszpański serwis La Moncloa podaje, że na Barcelonę wywierana jest presja w celu udostępnienia posiadanych zapasów rakiet.
Dramatyczne braki w ukraińskiej obronie
Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, podkreśliła przed spotkaniem w Dublinie, że obrona przeciwlotnicza jest kwestią kluczową dla dalszych losów Ukrainy. Zaznaczyła, że zapasy pocisków, których termin przydatności upływa, powinny zostać przekazane Ukrainie. Prezydent Wołodymyr Zełenski wielokrotnie alarmował, że dostawy amunicji od zachodnich partnerów w pierwszej połowie 2026 roku były trzykrotnie niższe niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Ukraiński przywódca szacuje, że aby odeprzeć rosyjskie ataki w okresie zimowym, Kijów potrzebuje 5 proc. zasobów posiadanych przez Stany Zjednoczone, podczas gdy w sierpniu dysponował zaledwie 1 proc. Ukraina wskazuje również na zintensyfikowane ataki rakietowe ze strony Rosji. Wojska rosyjskie zaczeły częściej używać rakiet balistycznych, a niedawno po raz pierwszy użyły pocisku Iskander-1000 do ataku na Kijów.
Globalne wyzwania i sytuacja w Europie
Zapotrzebowanie na rakiety Patriot wzrosło na całym świecie, m.in. w wyniku trwającego konfliktu USA z Iranem. Zapasy systemów obrony powietrznej w Europie znajdują się obecnie poniżej poziomu krytycznego, co budzi obawy o zdolności obronne całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Amerykańscy urzędnicy ostrzegają, że w przypadku ataku rakietowego o większej skali Europa byłaby zmuszona do przyjmowania ciosu za cios, a obecne możliwości obronne NATO na Starym Kontynencie są niewystarczające nawet do odparcia jednego ataku balistycznego. Wołodymyr Zełenski podczas lipcowego spotkania w Białym Domu prosił prezydenta Donalda Trumpa o 100 pocisków do systemu Patriot oraz licencję na ich produkcję.
Źródła wskazują, że wniosek o przekazanie rakiet został odrzucony ze względu na konieczność ochrony amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie, a wycofanie się z obietnicy pomocy technologicznej motywowano zbytnim ryzykiem.
