Bilans zniszczeń i działania służb
Przejście gwałtownego frontu atmosferycznego przez Polskę spowodowało liczne zniszczenia i konieczność podjęcia tysięcy działań ratowniczych. Do godziny 18:00 w piątek Państwowa Straż Pożarna odnotowała 7754 zgłoszenia. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła na Mazowszu, gdzie zarejestrowano ponad 2,7 tys. interwencji. Pozostałe regiony dotknięte skutkami wichur to m.in. województwa warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie oraz podlaskie.
Strażacy koncentrowali się głównie na usuwaniu powalonych drzew i połamanych konarów, zabezpieczaniu uszkodzonych dachów oraz wypompowywaniu wody z zalanych posesji i budynków. W działaniach tych wzięły udział liczne jednostki straży pożarnej w całym kraju. Mimo skali zdarzeń, brygadier Karol Kroć z PSP przekazał, że obecnie nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Ewakuacja obozów harcerskich
W ramach działań profilaktycznych strażacy podjęli decyzję o ewakuacji 12 obozów harcerskich. Uczestnicy oraz kadra zostali bezpiecznie przewiezieni do budynków stałych. Operacja ta przebiegała w dwóch etapach: do północy zabezpieczono osiem obozów zlokalizowanych w województwach dolnośląskim, mazowieckim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim oraz małopolskim, a po północy przeniesiono kolejne cztery obozy z terenu województwa łódzkiego.
Mobilizacja Wojsk Obrony Terytorialnej
W obliczu zagrożenia pogodowego wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił podwyższenie stanu gotowości Wojsk Obrony Terytorialnej. Alert ten obowiązuje przez 48 godzin i potrwa do poniedziałku, do godziny 9:00 rano. Choć nie oznacza on natychmiastowego skierowania żołnierzy do działań, pozwala na szybszą współpracę z administracją przy szacowaniu potrzeb oraz skraca czas przygotowania sił do wsparcia służb ratowniczych.
Trzynaście brygad WOT, w tym z Mazowsza, Podlasia, Śląska czy Lubelszczyzny, jest w stanie wejść do akcji w ciągu sześciu godzin. Kolejne jednostki z pozostałych regionów deklarują gotowość w czasie do 24 godzin.
Problemy z dostawami energii
Silny wiatr doprowadził do licznych awarii sieci elektroenergetycznych, w wyniku których tysiące odbiorców zostało pozbawionych zasilania. Najtrudniejsza sytuacja odnotowana wczesnym popołudniem miała miejsce w północno-wschodniej Polsce, gdzie liczba osób bez prądu sięgała 145 tys. Dzięki prowadzonym pracom naprawczym, stan ten uległ poprawie, jednak w wielu miejscach przywracanie energii trwa nadal. Służby apelują, by nie zbliżać się do zerwanych przewodów i wszelkie uszkodzenia infrastruktury zgłaszać pod numer alarmowy 991.