Wizyta szefa MSZ w Kijowie
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski złożył 12 września 2026 roku niezapowiedzianą wizytę w Kijowie. Podczas pobytu w ukraińskiej stolicy szef polskiej dyplomacji odbył szereg rozmów, m.in. z przedstawicielami administracji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oraz weteranami.
Sikorski podkreślił, że wizyta ta stanowi wyraz solidarności większości Polaków z walczącą Ukrainą. Zapowiedział, że po powrocie przekaże premierowi oraz ministrowi obrony najświeższe informacje na temat aktualnej sytuacji w kraju.
Krytyka Grzegorza Brauna
Podczas pobytu w Ukrainie minister Sikorski zwrócił uwagę na zaskakująco dużą rozpoznawalność Grzegorza Brauna w tamtejszych mediach. Uznał to za zjawisko negatywne i wizerunkowo szkodliwe dla Polski.
Bardzo nieprzyjemnym zaskoczeniem dla mnie, tu w Kijowie, proszę sobie wyobrazić, jest to, że osobą, która jest najlepiej kojarzona ze sfer politycznych Polski w mediach ukraińskich, która tam króluje, jest Grzegorz Braun. To jest wielki wstyd dla naszego kraju
Sikorski wskazał, że Grzegorz Braun wielokrotnie dopuszczał się działań o charakterze agresywnym, przypominając m.in. niszczenie symboli religijnych w Sejmie oraz inne akty wandalizmu. Zaznaczył, że wobec polityka toczą się już postępowania dotyczące m.in. zaprzeczania zbrodniom dokonywanym w komorach gazowych.
Incydent na Lubelszczyźnie
Komentarze ministra odnosiły się do zdarzenia z 10 września, podczas którego Grzegorz Braun w gminie Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim użył młota do zniszczenia obelisku upamiętniającego żołnierzy UPA. Sprawą zajmują się obecnie polska policja oraz prokuratura.
Zachowanie to wywołało oficjalną reakcję ukraińskich władz. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potępiło działania Brauna, zarzucając mu walkę z grobami, a także zaapelowało do polskich służb o wyciągnięcie wobec niego konsekwencji prawnych.
Zagrożenie ze strony Rosji
Sikorski podczas swojej wizyty odniósł się również do szerszego kontekstu działań wymierzonych w relacje polsko-ukraińskie. Wskazał na obecność polityków, którzy próbują zyskać poparcie poprzez podsycanie nastrojów antyukraińskich, co w jego ocenie prowadzi do wzrostu przemocy.
Putin jest zdolny do bardzo drastycznych działań, wysyła szwadrony śmierci, żeby zabijać ludzi. Nie jesteśmy już w stanie tradycyjnego pokoju, jesteśmy w stanie kryzysu. Rosję musimy odstraszać, budując nasze zdolności obronne. Wszystkie służby i wszyscy obywatele powinni być świadomi, że mamy sąsiada, który nam bardzo źle życzy, który manipuluje naszą przestrzenią informacyjną, który nas dzieli i szczuje
Minister przestrzegł, że niektórzy przedstawiciele prawicy świadomie lub nieświadomie wpisują się w rosyjską grę, której celem jest dzielenie społeczeństw i destabilizacja sytuacji informacyjnej. Wyraził nadzieję, że w przyszłych wyborach wyborcy odmówią poparcia dla tego typu polityków.