Decyzja komisji w sprawie prezesa NBP

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej pod przewodnictwem Ryszard Petru zajmie się w piątek o godzinie 9:00 wnioskiem o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu.

Komisja zakończyła już etap gromadzenia dowodów oraz przesłuchiwania ponad 50 świadków. Wstępny wniosek w tej sprawie został złożony przez grupę posłów koalicji rządzącej w marcu 2024 roku.

Zarzuty wobec Adama Glapińskiego

Adamowi Glapińskiemu zarzuca się naruszenie ustawy zasadniczej oraz innych przepisów prawa.

Wśród stawianych zarzutów wymienia się m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup aktywów w latach 2020–2021, prowadzenie tych działań bez należytego upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej oraz dokonywanie interwencji walutowych bez upoważnienia zarządu NBP. Ponadto prezesowi zarzuca się uchybienie wymogowi apolityczności.

Stanowisko prezesa banku centralnego

Prezes NBP odrzuca kierowane pod jego adresem zarzuty, uznając je za całkowicie bezpodstawne.

Według Adama Glapińskiego prowadzone postępowanie jest szkodliwe dla interesów Polski oraz może negatywnie wpłynąć na relacje zagraniczne państwa. Podkreślił on, że NBP nie ulegnie naciskom politycznym, zaznaczając, że rząd oraz Sejm nie mają prawa do ingerencji w niezależną politykę pieniężną.

Procedury i tło polityczne

Do pociągnięcia prezesa NBP do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu wymagana jest bezwzględna większość głosów w Sejmie przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Według doniesień medialnych, w koalicji rządzącej istnieją przekonania o posiadaniu poparcia dla tego wniosku, choć nie jest przesądzone, czy głosowanie nie zostanie wstrzymane przez decyzję premiera.

Przedstawiciele koalicji zaznaczają, że nie planują rozwiązań siłowych, przygotowując się natomiast na długą batalię prawną, gdyż ewentualne postawienie przed Trybunałem nie jest jednoznaczne z natychmiastowym usunięciem z funkcji.