Podczas debaty w Kanale Zero wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka odniosła się do kwestii ochrony polskiego nieba. W rozmowie z Michałem Dworczykiem wiceszefowa resortu stwierdziła, że w nocy z 9 na 10 września 2025 roku przez polską przestrzeń powietrzną przeleciało około 100 rosyjskich dronów. Wypowiedź ta znacząco odbiega od oficjalnych danych rządowych przedstawionych jesienią ubiegłego roku.

Ówczesne komunikaty premiera Donalda Tuska oraz Kancelarii Prezydenta wskazywały na wtargnięcie od 19 do 21 bezzałogowców. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o rozbieżności, jednoznacznie sprostował słowa swojej podwładnej. Szef MON podkreślił, że Magdalena Sobkowiak-Czarnecka się pomyliła, a za wiarygodne należy uznawać informacje wynikające z raportów wojskowych.

Portal Demagog zweryfikował wypowiedź wiceminister, oceniając ją jako fałszywą, gdyż żadne publiczne dane nie potwierdzają obecności 100 jednostek. W kontekście wizerunkowym resortu, szef MON odniósł się również do wcześniejszych kontrowersji związanych z wypowiedzią wiceministra Pawła Zalewskiego o broni jądrowej.

Zalewski sugerował, że Polska nie chce posiadać głowic nuklearnych, co wymagało szybkiej korekty ze strony Kosiniaka-Kamysza, który potwierdził zainteresowanie Polski udziałem w programie NATO Nuclear Sharing. Naruszenia powietrzne z września 2025 roku miały miejsce podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Rząd polski wskazywał wówczas, że wtargnięcia były celowym działaniem, a drony stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.