Kryzysowy paraliż portu lotniczego
Spółka zarządzająca lotniskiem w Katanii poinformowała o kolejnym przedłużeniu całkowitego wstrzymania odlotów i przylotów. Zakaz ruchu lotniczego będzie obowiązywał do godziny 2 w nocy w piątek 14 sierpnia. Powodem decyzji pozostaje wzmożona aktywność wulkanu Etna, który od 8 sierpnia emituje pył wulkaniczny, uniemożliwiając bezpieczne operacje lotnicze. Sytuacja na jednym z najważniejszych portów lotniczych na Sycylii jest dynamiczna, a w środę okres blokady był przedłużany trzykrotnie.
Według danych, w całym okresie obecnej aktywności wulkanu odwołano już łącznie prawie 700 lotów. Z tej liczby 250 połączeń zdołano przenieść do innych portów lotniczych, takich jak Comiso, Palermo oraz Trapani.
Skala utrudnień dla tysięcy pasażerów
Jak szacuje włoska organizacja obrony praw konsumentów Altroconsumo, obecne utrudnienia, opóźnienia i odwołania lotów dotknęły około 100 tysięcy osób. Tysiące turystów próbują obecnie opuścić wyspę, korzystając z dostępnych pociągów oraz promów. Wielu cudzoziemców decyduje się na samodzielne dotarcie do innych lotnisk, jak Palermo, pokrywając koszty transportu z własnych środków.
Około 200 Polaków oczekuje obecnie na możliwość powrotu do kraju z Sycylii. Podróżni pozostają w kontakcie z konsulatem, jednak placówka dyplomatyczna nie zapewnia noclegów ani lotów powrotnych, wskazując, że obowiązki te spoczywają na przewoźnikach lotniczych.
Dyskusja o lokalizacji lotniska
Paraliż transportowy w szczycie sezonu letniego wywołał falę komentarzy we włoskiej prasie. Głos w sprawie zabrał włoski minister do spraw Obrony Cywilnej, Nello Musumeci. Minister oświadczył, że obecna sytuacja na lotnisku w Katanii ponownie ukazuje problem, z którym Sycylia zmaga się od dawna.
Minister przypomniał, że już w 1999 roku wskazywał na ograniczenia infrastrukturalne portu Katania-Fontanarossa oraz jego szczególną podatność na zagrożenia wynikające z bliskości wulkanu. Zdaniem polityka, w przeszłości planowano przeniesienie lotniska w inne miejsce. Podsumowując obecny kryzys, Musumeci stwierdził, że to lotnisko znajduje się w niewłaściwym miejscu.
