Dwa alerty RCB w ciągu dnia

W poniedziałek, 19 października 2026 roku, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dwukrotnie informowało mieszkańców wschodniej Polski o zagrożeniach wynikających z ataków powietrznych na terytorium Ukrainy. Pierwszy komunikat został wysłany w godzinach porannych, natomiast drugi pojawił się po godzinie 13:00.

Popołudniowy alert RCB, wydany dokładnie o godzinie 13:16, był skierowany do mieszkańców województwa lubelskiego. Treść ostrzeżenia informowała o monitorowaniu sytuacji oraz o operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej kraju. Alert ten został odwołany przez RCB przed godziną 14:00, po około 15–30 minutach od jego wydania, wraz z komunikatem o braku zagrożenia dla terytorium Polski.

Poranne działania wojska i utrudnienia na lotniskach

Pierwsza operacja lotnicza w poniedziałek rozpoczęła się przed godziną 7:00 rano. Wówczas działania polskich sił powietrznych, podjęte w reakcji na rosyjskie uderzenia z wykorzystaniem bezzałogowców, wymusiły wstrzymanie operacji cywilnych na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie, które wznowiono przed godziną 9:00. Poranny alert objął znacznie szerszy obszar niż popołudniowy, docierając do mieszkańców całego województwa lubelskiego oraz podkarpackiego.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych po zakończeniu porannych działań podkreśliło, że miały one charakter prewencyjny i służyły zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej. W komunikacie poinformowano również, że nie zaobserwowano naruszenia polskiej granicy, a wszystkie systemy wróciły do standardowego trybu pracy.

Rozbieżności w informacjach o popołudniowym locie myśliwców

O ile w treści popołudniowego alertu RCB znalazła się informacja, że w przestrzeni powietrznej Polski operuje polskie lotnictwo, to przebieg tej drugiej operacji był komentowany w sposób niejednolity. Według portalu WP, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych nie potwierdziło w mediach społecznościowych poderwania myśliwców w ramach popołudniowego incydentu, w przeciwieństwie do porannej akcji.

Nieoficjalne kanały monitorujące ruch powietrzny wskazywały, że po godzinie 13:00 rosyjska maszyna pojawiła się w okolicach Kowla, co oznacza dystans około 60 km od granicy z Polską. To prawdopodobnie w tym rejonie, zgodnie z doniesieniami serwisu, odbywały się przygraniczne patrole polskich myśliwców.