Trudna przeprawa Biało-Czerwonych
Polskie siatkarki odniosły drugie zwycięstwo w turnieju mistrzostw Europy, wygrywając z Łotwą 3:1. Poszczególne sety zakończyły się wynikami 25:19, 23:25, 25:22 oraz 26:24. Mimo statusu jednego z najsłabszych uczestników czempionatu, zespół Łotwy był blisko sprawienia dużej niespodzianki w Stambule.
Przed spotkaniem sztab szkoleniowy musiał zmierzyć się z nieobecnością podstawowej libero Aleksandry Szczygłowskiej, która z powodów zdrowotnych nie opuściła hotelu. Zastąpiła ją Justyna Łysiak, jednak brak Szczygłowskiej wpłynął na jakość przyjęcia zagrywki. Największym mankamentem w grze Polek pozostawała jednak niska skuteczność w ataku.
Przebieg rywalizacji i problemy z ofensywą
W pierwszym secie Polki szybko wypracowały przewagę, prowadząc 13:7 po asie serwisowym Moniki Lampkowskiej. Następnie doszło do serii błędów komunikacyjnych i problemów Magdaleny Stysiak z przebiciem się przez blok, co doprowadziło do remisu 14:14. Przełom nastąpił przy stanie 18:18, kiedy to podopieczne Stefano Lavariniego zdobyły cztery punkty z rzędu i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Druga partia rozpoczęła się z Julią Szczurowską, która zastąpiła w wyjściowym składzie Stysiak, mającą wcześniej trudności z efektywnością ataku. Mimo wyrównanej walki, w końcówce seta Łotyszki okazały się skuteczniejsze. Po akcji Aniji Jurdży rywalki uzyskały piłkę setową, którą wykorzystały, doprowadzając do remisu w całym meczu.
Pościg w trzecim secie i decydująca końcówka
Po przegranej w drugiej partii, Łotyszki narzuciły wysokie tempo w trzecim secie, prowadząc w pewnym momencie różnicą ośmiu punktów, przy stanie 18:10. Biało-Czerwone rozpoczęły wtedy skuteczną pogoń, wyrównując wynik po bloku Magdaleny Jurczyk oraz asie serwisowym Alicji Grabki. Kluczową rolę w tej części spotkania odegrała Martyna Czyrniańska, która wzięła na siebie ciężar zdobywania punktów.
W czwartej odsłonie meczu sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a Łotyszki z dużą determinacją broniły swoich szans, opierając grę ofensywną głównie na Marcie Levinskiej, która zakończyła mecz z dorobkiem 30 punktów. Przy stanie 22:21 dla Łotwy, kluczowe punkty dla Polski zdobyły Magdalena Stysiak i Maja Koput. Mecz zakończył się błędem serwisowym Pauli Nikoli Neciporuki, co przypieczętowało zwycięstwo polskiej drużyny.
W dniu rozegrania spotkania Polek z Łotwą, o godzinie 18:00 rozpoczął się w Stambule drugi mecz grupy A, w którym zmierzyły się drużyny Turcji oraz Niemiec.
Plan kolejnych spotkań
Po poniedziałkowym zwycięstwie Biało-Czerwone przygotowują się do wtorkowego starcia ze Słowenią. Rywalki Polek mają na swoim koncie zwycięstwo 3:0 nad Niemcami oraz porażkę 1:3 z Turcją.
