Nowe uprawnienia prezydenta USA
Prezydent Donald Trump podpisał w piątek ustawę wymierzoną w gospodarcze zaplecze Rosji. Dokument, nazwany imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama, kodyfikuje dotychczasowe sankcje i daje głowie państwa nowe narzędzie w postaci możliwości nałożenia ceł do 100 proc. na państwa należące do grupy największych importerów rosyjskiej ropy i gazu, a także na kraje ułatwiające omijanie restrykcji naftowych.
Choć przepisy nakazują zastosowanie sankcji w ciągu 30 dni, w praktyce pozostawiają prezydentowi dużą swobodę co do ich faktycznego użycia lub odstąpienia od tych kroków. Podpis pod dokumentem złożono w sposób nietypowy, bez obecności kamer, a Biały Dom nie wydał w tej sprawie żadnego oficjalnego komunikatu.
Kontrowersje i lista krajów
Ustawa nie wymienia konkretnych państw z nazwy, jednak amerykański Senat przygotował odrębną listę opartą na danych handlowych. Wśród potencjalnych celów wymienia się Chiny, Indie, Turcję, Azerbejdżan, państwa Azji Środkowej oraz kraje członkowskie Unii Europejskiej: Węgry i Słowację.
Przeciwko ustawie głosowała większość Demokratów w Kongresie. Politycy ci wskazywali na ryzyko arbitralnego wykorzystywania nowych uprawnień przez prezydenta, wyrażając obawy, że dotkliwe cła mogłyby zostać nałożone również na kraje Unii Europejskiej.
Reakcje międzynarodowe
Zadowolenie z podpisania ustawy wyraził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który zaapelował do Trumpa o pełne wdrożenie nowych narzędzi. Podkreślił, że największą nagrodą za presję na Rosję będzie trwały pokój.
ponieważ według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha określił ten dzień mianem historycznego, oceniając, że izolacja Rosji będzie narastać. Z kolei szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wskazywała przed podpisaniem ustawy, że skoordynowane działania po obu stronach Atlantyku mogą przynieść przełom w zakończeniu wojny.
Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą