Kontrowersyjny wybór ambasadorki i reakcja opinii publicznej
Stowarzyszenie Warszawa '44 z okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zorganizowało akcję pod nazwą „Ambasadorzy Pamięci Powstania Warszawskiego”. W ramach kampanii wykorzystano motywy kotwicy Polski Walczącej oraz wizerunek Małego Powstańca. Do udziału zaproszono przedstawicieli różnych środowisk, w tym znanych sportowców i ludzi kultury. Jedną z wytypowanych osób została Monika Laskowska, znana w sieci pod pseudonimem „Najlepsza Polska Dziennikarka” oraz jako twórczyni treści na platformie OnlyFans.
Laskowska zajmuje się również przeprowadzaniem wywiadów z celebrytami oraz sama brała udział w galach freak fightowych. W kampanii wzięli udział także inni znani sportowci, tacy jak Krzysztof Kosedowski, Mariusz Wach, Krzysztof Głowacki, Jacek Bąk czy Krzysztof Ferenc. Obecność Laskowskiej w gronie ambasadorów spotkała się z ostrą krytyką opinii publicznej i wywołała poważny skandal.
Decyzje organizatorów i wycofanie patronatu ministerialnego
W obliczu narastających kontrowersji zapadły decyzje o zakończeniu współpracy z influencerką. Stowarzyszenie Warszawa '44 podjęło decyzję o zakończeniu współpracy z Moniką Laskowską, a także z zawodnikiem MMA Marcinem Różalskim. Prezes stowarzyszenia Dariusz Michalak przekazał, że uznano to za najlepsze rozwiązanie w zaistniałej sytuacji.
Prezes stowarzyszenia zapewnił również, że wybór Laskowskiej był w pełni samodzielną decyzją organizacji, a resort kultury nie wskazywał ani nie zatwierdzał poszczególnych ambasadorów. W odpowiedzi na skandal minister kultury Marta Cienkowska podjęła decyzję o unieważnieniu i wycofaniu honorowego patronatu nad całą akcją.
Odpowiedź Moniki Laskowskiej i jej wyjaśnienia
Monika Laskowska odniosła się do zamieszkania w rozmowie z Polsat News. Stwierdziła, że cała sytuacja jest dla niej zaskoczeniem oraz absurdem, a naród polski powinien się jednoczyć. Zasugerowała również, że za próbą zniszczenia jej wizerunku może stać osoba sprawująca władzę, której mogła odmówić. Influencerka podkreśliła, że czuje się zaszczuta przez kolegów z branży, dla których jest osobą publiczną przyciągającą uwagę. Laskowska żaliła się, że jest karana za wygląd.
Odnosząc się do swojej pracy, przywołała słowa, że jest kobietą pracującą i żadnej pracy się nie boi. Laskowska opowiedziała także o swoim rozwoju i karierze artystycznej. Wspomniała, że szkoli się w Polsce oraz za granicą, a Al Pacino robił jej screening test podczas szkolenia w Hollywood. Określiła siebie jako delikatną i subtelną kobietę. W obronie swojego udziału we freak fightach argumentowała, że sama chciała poznać sport, jakim jest MMA. Na zakończenie podkreśliła, że najważniejsza jest pamięć o bohaterach.
