Nowe stawki i limity cenowe na stacjach

Zgodnie z obwieszczeniem resortu energii, w piątek górne granice stawek na stacjach paliw podskoczą o kilka groszy w porównaniu do czwartkowego cennika. Dzień wcześniej obowiązują stawki wynoszące nie więcej niż 6,83 zł dla odmiany Pb 95, 7,71 zł dla Pb 98 oraz 7,74 zł za litr diesla. Opisane korekty sprawiają, że bazowa benzyna zbliża się do granicy 7 zł, a olej napędowy wyraźnie zbliża się do poziomu 8 zł.

Kolejny komunikat szefa resortu w sprawie maksymalnych stawek zostanie ogłoszony w piątek i wskaże obowiązujące limity na sobotę, niedzielę oraz poniedziałek. Przedstawiciele ministerstwa zapewniają, że na bieżąco analizują sytuację rynkową, aby chronić portfele kierowców przed nagłymi wahaniami kosztów. Za niestosowanie ogłoszonych limitów cenowych grożą dotkliwe sankcje finansowe sięgające nawet miliona złotych.

Pakiet wsparcia CPN 3.0 i źródła finansowania

Wprowadzone mechanizmy stanowią część trzeciej odsłony rządowego programu Ceny Paliwa Niżej, który ma funkcjonować do końca 2026 roku. Pierwsza edycja mechanizmu wystartowała pod koniec marca jako odpowiedź na gwałtowny skok surowca wywołany konfliktem z udziałem USA i Izraela przeciwko Iranowi oraz blokadą kluczowej cieśniny Ormuz. Z kolei drugi etap realizowano w okresie wakacyjnym od 17 do 31 sierpnia. Rząd szacuje łączny koszt całego pakietu wspierającego na około 5 mld zł.

Przepisy umożliwiły czasowe pomniejszenie stawek akcyzy oraz podatku od towarów i usług na paliwa płynne, a obniżka akcyzy i VAT na paliwa płynne obowiązuje w okresie 3 października - 31 grudnia 2026 r. Pokrycie wydatków na te działania ma pochodzić z nowej daniny nakładanej na korporacje paliwowe osiągające ponadprzeciętne dochody. Państwowe prognozy zakładają uzyskanie z tego źródła 4,1 mld zł, z czego około 2 mld zł ma wpłynąć bezpośrednio od spółki Orlen, a brakująca kwota ma zostać sfinansowana z ogólnych podatków obywateli.

Decyzja prezydenta i kontrowersje podatkowe

Prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą wprowadzającą obciążenie fiskalne dla firm paliwowych, kierując równocześnie ten akt prawny w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym orędziu telewizyjnym głowa państwa zaznaczyła, że decyzja miała na celu uwolnienie Polaków z roli politycznych zakładników. Przedstawiciele rządu podkreślają z kolei, że ten krok umożliwił powrót mechanizmu CPN, po którego wdrożeniu na początku października stawki na stacjach spadły o około 1,5 zł na litrze.

Zgodnie z przyjętymi zapisami, obowiązek podatkowy obejmie nadwyżki finansowe wypracowane w przedziale od początku marca 2026 roku do końca marca 2027 roku. Przymusowa opłata dotknie zarówno podmioty zajmujące się produkcją paliw, jak i firmy posiadające oficjalne koncesje na zagraniczny obrót tymi surowcami.

Wysokość zobowiązania publicznoprawnego została wyliczona jako nadwyżka wpływów ponad poziom historycznej marży z 2025 roku powiększonej o 20 proc., przy zachowaniu minimalnego wskaźnika referencyjnego na poziomie 2 proc. Dla podmiotów niewytwarzających paliw przewidziano ochronę prawną w postaci limitu podatkowego wynoszącego maksymalnie 50 proc. zysku lub dochodu netto.

Wpływ kosztów na transport i oceny analityków

Wysokie ceny surowców silnie obciążają sektor transportu drogowego, na co wskazywała Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie. Dane pokazują, że między końcem lutego a wrześniem hurtowa wycena metra sześciennego oleju napędowego w Orlenie wzrosła o 57 proc., czyli z 4 777 zł do 7 483 zł netto, co w przeliczeniu daje podwyżkę o 2,71 zł na litrze. Dla jednej ciężarówki wykonującej trasy międzynarodowe i zużywającej miesięcznie około 3 000 litrów paliwa oznacza to wzrost wydatków o około 8 100 zł w skali miesiąca, w warunkach gdy paliwo pochłania od 30 do 40 proc. budżetu przedsiębiorstwa.

Eksperci rynkowi zauważają, że obniżenie akcyzy realnie ogranicza ceny hurtowe oraz presję inflacyjną, jednak podnoszą zarzuty odnośnie potencjalnego naruszenia zasady działania prawa wstecz oraz ryzyka nadmiernego obciążenia hurtowników i importerów. Z kolei rozwiązanie prezydenckie niesie ryzyko głębokiej ingerencji w mechanizmy rynkowe, gdzie odgórne limity marż przy rosnących notowaniach światowych mogą doprowadzić do nieopłacalności prywatnego importu diesla i wywołać zagrożenie niedoborami paliwa na krajowych stacjach.