Spięcie przed Sejmem i skandaliczna wypowiedź
Do incydentu doszło przed budynkiem parlamentu, gdy dziennikarka TVP Info Justyna Dobrosz-Oracz próbowała przeprowadzić rozmowę z posłem Konfederacji Konradem Berkowiczem. Reporterka zapytała polityka, czy był w wojsku, na co ten odmówił odpowiedzi pod pretekstem pośpiechu na głosowania. Następnie skierował w jej stronę obraźliwe słowa, stwierdzając, że rozmawia z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami.
Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść
Reakcje polityków i zapowiedź wniosku o karę
Skandaliczne zachowanie parlamentarzysty spotkało się z natychmiastową i ostrą reakcją czołowych polityków oraz przedstawicieli rządu. Szef MSWiA Marcin Kierwiński nazwał zachowanie posła chamstwem do kwadratu, nawiązując również do wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi Sławomira Mentzena na temat kobiet w służbach mundurowych. Z kolei posłowie Paweł Bliźniuk i Maciej Tomczykiewicz zapowiedzieli złożenie oficjalnego wniosku do Komisji Etyki Poselskiej w sprawie ukarania posła.
Głos w sprawie zabrali także inni parlamentarzyści, w tym Robert Biedroń oraz minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która w ostrym wpisie nawiązała do wcześniejszych zarzutów dotyczących kradzieży stawianych politykowi Konfederacji. Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec publicznie skrytykował postawę Sławomira Mentzena, który próbował zbagatelizować sprawę i skierować uwagę opinii publicznej na zbliżającą się debatę budżetową.
